infekcje

Ostre zapalenie oskrzeli u dzieci

W ostatnim czasie przekazałam wam dosyć sporo informacji na temat astmy u dzieci. Wyjaśniłam co to za choroba, że jest to choroba przewlekła, którą jednak można bardzo dobrze kontrolować lekami. Wytłumaczyłam wam również jakie są potencjalne przyczyny wystąpienia tej choroby i jakie czynniki mogą wpływać na zaostrzenie jej przebiegu.

Dzisiaj z kolei chciałabym poruszyć temat ostrej choroby zapalnej również umiejscowionej w obrębie oskrzeli. Chodzi mi o ostre zapalenie oskrzeli u dzieci. Jest to choroba ostra, więc czas jej trwania zwykle okres do 2 -3 tygodni. Ale jak przeczytasz w dalszej części artykułu – to nie koniec kaszlu.

W czym tkwi problem?

Jak pamiętacie w astmie dochodzi do ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe w wyniku przewlekłego procesu zapalnego, który się tam toczy i doprowadza do tego, że sama ściana dróg oddechowych ulega przebudowie, a do światła oskrzeli wydzielanych jest wiele różnych substancji. Wszystko to doprowadza do tego, że ostatecznie powietrze musi przepłynąć przez drogi oddechowe, które są węższe niż u osoby zdrowej.

W przypadku ostrego zapalenia oskrzeli również mamy do czynienia z procesem zapalnym, który obejmuje zarówno te duże jak i średnie oskrzela, ale z tą różnicą, że jest to proces ostry.

Objawy

Objawem choroby może być właściwie tylko kaszel, który trwa nawet do dwóch czy trzech tygodni. I tak jak w astmie pojawiał się ten świszczący oddech tak i tutaj zwłaszcza u małych dzieci można go usłyszeć (rodzice często określają to jako charczenie w klatce piersiowej).

W przypadku ostrego zapalenia oskrzeli rzadko pojawia się wysoka gorączka. Raczej jest to stan podgorączkowy.

Przyczyna?

Wiemy, że dochodzi do ostrego stanu zapalnego w oskrzelach, ale co go wywołuje? Przyczyną choroby w 90% przypadków są wirusy. Należą do nich rhinowirusy, wirusy RSV, ale i wirusy paragrypy, grypy, adenowirusy i inne.

Baaardzo rzadko dochodzi u dzieci do bakteryjnego zapalenie oskrzeli – u dzieci starszych są to tzw bakterie atypowe (Mycoplasma pneumoniae, Chlamydia pneumoniae czy Bordetella pertussis). Może (również rzadko) dojść do nadkażenia bakteryjnego (czyli pierwotnie wirusowa choroba na pewnym etapie dopuszcza również do działania bakterie – głównie S. pneumoniae i Hib).

Kiedy występuje?

Ostre zapalenie oskrzeli to choroba która występuje częściej w okresie jesienno-zimowym, i w tym czasie chorują właściwie wszystkie grupy wiekowe.
Z kolei takie zapalenie oskrzeli ze słyszalnym świstem, czyli obturacją, jest dosyć charakterystyczne dla grupy dzieci najmłodszych – tych dzieci do drugiego roku życia.

Wchodzi wirus

Tak jak wspomniałam przyczyną choroby jest zakażenie wirusem. Dochodzi do takiego zakażenia najczęściej drogą kropelkową. Czyli do dróg oddechowych dziecka dostają się krople wydzieliny, które zawierają materiał zakaźny (bleee ;)).

Te wirusy doprowadzają „dobierają się” do nabłonka górnych dróg oddechowych wywołując w nich stan zapalny.

Dlatego właśnie w fazie początkowej często pojawiają się objawy ze strony górnych dróg oddechowych – dochodzi do zapalenia nosa i do zapalenia gardła. Objawy są typowe: dziecko ma katar , zgłasza dolegliwości bólowe gardła.

U mniejszych w dzieci oprócz kataru możemy zauważyć też nieznaczne obniżenie apetytu, i to nas nakierunkowuje na to, że dziecko może rzeczywiście boleć gardło (bo przecież jeszcze nam tego nie powie wprost).

Idąc dalej po kilku dniach dołączają się objawy ze strony dolnych dróg oddechowych. Pojawia się kaszel, który początkowo jest suchy, bardzo męczący i taki stan rzeczy utrzymuje się przez kilka dni. Po tym czasie kaszel staje się wilgotny. Rodzic zwykle mówi, że ten kaszel „jest już teraz lepszy, bo słychać, że coś tam się odrywa”.

To co jest ważne to na tym etapie odrywania się tej wydzieliny rodzic może zgłaszać np że wydzielina zmieniła się z białej na żółtą. Chciałbym tutaj podkreślić, że podobnie jak w przypadku kataru, kolor wydzieliny nie ma tutaj specjalnego znaczenia. Bo niekoniecznie muszą świadczyć o tym że doszło do nadkażenia bakteryjnego.

Gdyby chce ktoś chciał podejść do tego bardziej naukowo to warto wspomnieć o tym że za zmianę tego koloru odpowiada mieloperoksydaza, która uwalnia się z granulocytów obojętnochłonnych. Wiem że brzmi to w skomplikowany sposób, ale doskonale tłumaczy zmianę zabarwienia – wspomniana mieloperoksydaza nie jest bakterią, a substancją uwalnianą z leukocytów (a jak wiecie te komórki stanowią niejako linię obronną naszego organizmu).

Żółto-zielono-czerwone barwy liścia nie oznaczają, że na części zielonej siedzi bakteria, na czerwonej grzyb, a żółtej wirus czy inna bakteria. Kolor nie decyduje – pamiętajcie.

U najmłodszych dzieci zwłaszcza u niemowląt te objawy mogą być nieco bardziej wyrażone, bo może pojawić się duszność. Tutaj chciałabym od razu doprecyzować, bo często rodzice mylą duszność z męczącym kaszlem.

Duszność jest to objaw alarmowy w pediatrii. Dziecko zaczyna zdecydowanie szybciej oddychać i do tego oddychania potrzebuje dodatkowych mięśni oddechowych. Niekiedy widać też większe zmęczenie, które towarzyszy dziecku przy wykonywaniu codziennych czynności.

Dla pediatry duszność jest właściwie widoczna od samego wejścia dziecka do gabinetu. A jeszcze bardziej w momencie kiedy dziecko zostanie rozebrane.

U dziecka zdrowego w trakcie oddychania widać unoszenie i opadanie całej klatki piersiowej. W momencie kiedy pojawia się taka duszność, oprócz takiego unoszenia i opadania klatki piersiowej widzimy też, że dziecko używa mięśni między żebrami. Albo zaczyna intensywnie poruszać skrzydełkami nosa, co również dosyć szybko można zauważyć.

Dodatkowo małe dziecko, które zazwyczaj oddycha z częstością 30-40 oddechów na minutę to nagle musi ich wykonać np 60-70 w ciągu minuty. Tak rozpoznać możemy duszność i właśnie w ostrym zapaleniu oskrzeli u małych dzieci taki objaw może się pojawić.

Szpital?

W związku z tym, że u najmniejszych dzieci ten przebieg zapalenia oskrzeli może być nieco cięższy, to może się okazać, że konieczny będzie pobyt takiego dziecka w szpitalu. Lekarz zawsze musi ocenić czy takie wskazania do hospitalizacji występują.

Ma to miejsce np. wtedy kiedy dziecko oprócz tego, że bardzo często oddycha, to ma jeszcze znacznie przyśpieszoną akcję serca. Może się również okazać, że dziecko odmawia przyjmowania płynów (nie chce pić) – to również jest wskazanie to leczenie szpitalnego. Kolejny to obniżona saturacja. Pamiętacie pulsoksymetr, o którym wam pisałam jakiś czas temu w mediach społecznościowych? To właśnie taki pulsoksymetr umożliwia nam pomiar saturacji w sytuacji infekcji dróg oddechowych i oszacowanie wskazań do ewentualnej hospitalizacji.

Z kolei u dzieci starszych choroba zwykle przebiega łagodnie trwa kilka dni i sama ustępuje.

Czy trzeba wykonać jakiekolwiek badania?

Aby rozpoznać ostre zapalenie oskrzeli u dzieci generalnie nie jest konieczne wykonywania żadnych dodatkowych badań. Samym wywiadem i badaniem fizykalnym lekarz jest w stanie stwierdzić tę chorobę.

Niekiedy jednak dochodzi do sytuacji, w której takie zapalenie oskrzeli się przedłuża, albo stan zdrowia dziecka w miarę upływu czasu zamiast się poprawiać to się pogarsza. W takich sytuacjach może się okazać, że konieczne jest wykonanie dodatkowych badań.

Można wtedy wykonać zarówno badania krwi (morfologię i CRP), ale i np. rentgen klatki piersiowej. Te badania nie służą jednak do postawienia rozpoznania zapalenia oskrzeli, a raczej do oceny czy ewentualnie potrzebne będzie jakieś dodatkowe leczenie.

Oczywiście jeżeli dziecko z jakichś powodów będzie musiało być hospitalizowane to w trakcie pobytu w szpitalu zwykle tych badań wykonywanych jest już więcej.

Leczenie

Przejdźmy teraz do najciekawszego. Czyli do leczenia ostrego zapalenia oskrzeli. Jestem pewna, że gdybym was zapytała o to jak się leczy ostre zapalenie oskrzeli, to wiele z was powiedziałoby, że konieczne jest podawanie antybiotyku, a jeszcze większa ilość osób wymieniłaby inhalacje z leków sterydowych i rozkurczających oskrzela jako podstawę leczenia.

Po lekturze tego wpisu już wiecie, że 90% przypadków ostrego zapalenia oskrzeli u dzieci wywołują wirusy. A tym samym domyślacie się, że jednak antybiotykoterapia w zdecydowanej większości przypadków nie jest konieczna.

A co z tymi inhalacjami? Kto obserwuje mnie nieco dłużej w mediach społecznościowych to pewnie wie, że zwykle w przypadku ostrego zapalenia oskrzeli nie jest konieczne wykonywanie inhalacji z glikokortykosteroidów i leków rozkurczających.

Leki rozkurczające oskrzela mogą być przydatne w tej najmłodszej grupie, gdzie dochodzi do świstów, duszności. A leki sterydowe zarezerwowane są dla dzieci z przewlekłym stanem zapalnym (astma) czy ciężkim przebiegiem.

Czyli co tak właściwie powinniśmy robić? Zachowywać się tak jak w przypadku każdej innej infekcji dróg oddechowych.

Przede wszystkim dbamy o to aby dziecko było odpowiednio nawodnione. Jeżeli karmisz dziecko piersią – kontynuuj karmienie. Jeśli karmisz dziecko mlekiem modyfikowanym – również kontynuuj karmienie. Jeżeli twoje dziecko jest już na etapie rozszerzania diety, a oprócz mleka wypija też wodę, to oferuj mu tę wodę nieco częściej.

Tak jak wspomniałam dziecko w trakcie infekcji może boleć gardło, a tym samym może mieć mniejszy apetyt. Dotyczy to zwłaszcza pokarmów stałych. Nie można jednak rezygnować z nawadniania. A jeżeli dobrze nawodnisz dziecko to również zmniejszą się nieco te dolegliwości bólowe gardła.
Dbaj również o to aby w mieszkaniu nie było za gorąco, często wiedzieć wietrze pomieszczenia i zadbaj o odpowiednią wilgotność. Temperatura powietrza nie powinna przekraczać 20°C, a wilgotność powinna się znajdować między 40 a 70%. Jeżeli masz zbyt suche mieszkanie to możesz np. wywiesić wilgotny ręcznik na grzejniku, lub gdzieś na łóżeczku.

Jeżeli dziecko gorączkuje powyżej 38′-38,5′ to rozważ podanie leków przeciwgorączkowych, a jeżeli dziecko ma tylko trochę podwyższoną a przy tym nie najlepiej się czuję to również warto rozważyć podanie leków. Więcej o pomiarach w osobnych wpisach: pomiar, gorączka.

Można oczywiście wykonywać inhalacje z soli fizjologicznych, ale w przypadku infekcji dróg oddechowych również powinniśmy pamiętać o tym aby przy ogólnym dobrym stanie dziecka i przy braku gorączki pozwolić sobie chociażby na krótkie spacery na dworze.

Kaszel

Zatrzymajmy się na chwilę jeszcze przy tym wspomnianym kaszlu. Jest na jego temat oczywiście osobny wpis na blogu, ale zajmijmy się tym konkretnym kaszlem – czyli w przebiegu ostrego zapalenia oskrzeli.

Naturalny przebieg infekcji jest taki, że początkowo kaszel jest suchy i męczacy, a po kilku dniach robi się tzw odrywający. Ani podanie antybiotyku, ani zrobienie inhalacji ze sterydów nie powodują, że ten kaszel zaczyna się odrywać. Do tego dochodzi po prostu w przebiegu typowej infekcji oskrzeli.

Kaszel to odruch obronny organizmu i właśnie w takiej sytuacji występuje. Oznacza to, że nie należy go na siłę hamować w zdecydowanej większości przypadków. Hamować możemy go kiedy kaszel jest na tyle uporczywy (zwykle w tej pierwszej fazie infekcji) że np uniemożliwia dziecko sen.

Zdarza się – ale to już w tej drugiej fazie infekcji, że dziecko nie daje rady odkrztusić tej wydzieliny. Wtedy może się przydać jakiś preparat wykrztuśny. Nie podawaj jednak dziecku żadnych preparatów na kaszel dostępnych bez recepty. A zwłaszcza dziecku do 2 roku życia. Wpłynąć to może na wystąpienie wielu poważnych działań niepożądanych.

Powikłania

Skoro dopiero co zagłębiłam się w temat kaszlu w ostrym zapaleniu oskrzeli, to chciałabym jeszcze pociągną temat i odpowiedzieć na pytanie:

  • „jak długo może ten kaszel trwać”? Długo.

I mówię poważnie. Po ostrym zapaleniu oskrzeli obserwować możemy poinfekcyjną ich nadreaktywność. Nawet do 12 tygodni! Dlatego jeśli dziecko kaszle po infekcji to wynikać to może właśnie z tej wspomnianej nadreaktywności. Mówiąc najprościej – oskrzela muszą dojść do siebie po tym ataku wirusów i potrzebują po prostu czasu.

Gdyby jednak kaszel po infekcji nasilał się, pojawiłaby się gorączka czy duszność to wtedy oczywiście może to świadczyć o nowej infekcji.

Inne powikłania jak nadkażenia bakteryjne czy zapalenie płuc również mogą się zdarzyć, ale występują stosunkowo rzadko.

Zapobieganie?

Najłatwiej by było usunąć z otoczenia fruwające krople z materiałem zakaźnym. Ale nie jest to specjalnie możliwe. Można za to zmniejszyć ryzyko zarażenia jeśli inny domownik jest chory – trzeba się pilnować – kichać i kaszleć w chusteczkę czy w łokieć, często myć ręce.

Poza tym szczepiąc dziecko szczepionkami obowiązkowymi (H. influenzae typu b i S. pneumoniae) – zmniejszasz ryzyko wystąpienia nadkażeń bakteryjnych o tej etiologii.

Jest coraz więcej patronów bloga w serwisie patronite. Dziękuję za wsparcie mojej działalności i za to, że dajecie mi „kopa” do działania.

Źródła:

  • Pulmonologia dziecięca. redakcja naukowa Marek Kulus i Katarzyna Krenke – rozdział 5 Astma, Anna Zawadzka-Krajewska. Wydawnictwo PZWL 2018
  • PEDIATRIA Wydanie: II zmienione i uaktualnione, 2018, Redakcja naukowa: Wanda Kawalec, Ryszard Grenda, Marek Kulus, Wydawca: PZWL Wydawnictwo Lekarskie

28 thoughts on “Ostre zapalenie oskrzeli u dzieci

  1. Bardzo fajny artykuł 🙂
    Ja mam takie pytanko, u córki stwierdzono powiększony 3 migdal.
    Rano zakaszle mokro, czasem ładnie się oderwie, czasem ciężej. W dzień zero kaszlu. Natomiast wieczorem pojawia się kaszel suchy, taki tchawiczy. Nie goraczkuje, samopoczucie bez zmian.
    Co może być przyczyną takiego kaszlu tchawiczego?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  2. Witam, a co
    w przypadku gdy lekarz stwierdził u dziecka nadreaktywnosc oskrzeli? Jak leczyć takie dziecko? Syropy nie pomagają i inhalacje z soli..

    1. Taka nadreaktywność wynika z podrażnienia nabłonka dróg oddechowych, po prostu trzeba dać dziecku czas żeby ten Nabłonek wrócił niejako do siebie po chorobie. Syropy nie trafia ją do oskrzeli, więc żaden sposób nie wspomogą ich regeneracji. Po prostu trzeba się uzbroić w cierpliwość

      1. Czyli nic nie robić, nie podawać. Syn nie miał zadnych objawów przeziębienia po prostu zaczął kasłać. Mam mu robić inhalacje z nebbudu i ventolinu tak kazała lekarz.

  3. Bardzo proszę o rozwinięcie wątku: „Nie podawaj jednak dziecku żadnych preparatów na kaszel dostępnych bez recepty. A zwłaszcza dziecku do 2 roku życia. Wpłynąć to może na wystąpienie wielu poważnych działań niepożądanych.”.
    Nastraszyć rodzica jest bardzo łatwo. Wiele mam czerpie wiedzę z tego bloga, w tym ja. Chcę wiedzieć, jakie mam opcje oprócz syropu wykrztuśnego bez recepty i dlaczego jest on zły.

    1. Tłumaczyłam już to we wpisie na temat przeziębienia u dziecka. Leki „na przeziębienie” oraz kaszel znajdują się wśród 20 substancji najczęściej prowadzących do zgonu dzieci do 5. r.ż. W 2008 r. Agencja żywności i Leków wydała zalecenie, aby unikać stosowania dostępnych bez recepty leków na przeziębienie i kaszel w przypadku dzieci poniżej 2. r.ż., czyli tak zwanych leków OTC.

      To zalecenie było słuszne, a jego potwierdzeniem był spadek o połowę (w grupie dzieci do 2 roku życia) wizyt na SORach z powodu zdarzeń niepożądanych wywołanych przez te leki.
      Być może są dzieci o których należy zastosować jakieś produkty wykrztuśne – ale to na wyraźne zalecenie lekarza. A nie na własną rękę

      1. Dzień dobry.
        Mój dwulatek od 4 dni ma „zatkany” nosek, ale bez szczególnej ilości wydzieliny typu katar, nawet po inhalacjach z ectodose i roztworami soli fizjologicznej z hypertoniczną wydzielina jest znikoma. W ciągu dnia pije, je, bawi się i jest pogodny, oddycha prawidłowo, gdyby nie to, że czasami oddycha buźką, nie byłoby widać, ze coś mu jest. Niestety od wczoraj w trakcie snu, po kilkudziesięciu minutach od zaśnięcia, zaczyna „charczeć” i słychać zalegająca gdzieś wydzielinę. Ma się wrażenie , ze ta zalegająca wydzielina z nosa spływa i zalega przeszkadzając w oddychaniu. Jak ją „ przełknie” jest chwilę lepiej, a potem ponownie to samo. Gorączki nie ma, w pierwszej dobie może sporadycznie 37, kaszel tylko wówczas, gdy odkrztusza tą wydzielinę, głównie w trakcie snu, ale tez sporadycznie. Czy powinnam myśleć już o wizycie u pediatry i obawiać się zapalenia oskrzeli, czy tez mogę mu jeszcze jakoś pomóc „ uwolnić” tą wydzielinę z noska?Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

  4. Witam
    Moja córka urodziła się z atrezją przełyku. Niestety do tego najprawdopodobniej występuje refluks, obniżona odporność. Ma 6 miesięcy. Bardzo szybko się zaflegmia. Od września jest tak na prawdę cały czas chora ( przynajmniej tak twierdziła pani pediatra która była nasza doktor prowadząca a która musieliśmy zmienić bo niestety nie potrafiła się zająć dzieckiem z taką przypadłościa. Co infekcja to pani doktor kierowala nas do szpitala a akurat tego już chcielibyśmy uniknąć. Około 2 tygodni temu byliśmy się osluchac o okazało się (jesscze i tej pani doktor) że podobno słychać zmiany na oskrzelach. Pani doktor oczywiście chciała nas wysyłać do szpitala, ja zasugerowałam zastrzyki. Dostaliśmy zastrzyki, 9 dni 2 razy dziennie. Biofuroksym. Praktycznie nie pomogły za dużo a nawet wydaje mi się że po nich mógł się nasilil refluks i mała teraz cały czas charczy, jest zaflegmiona i ma napadowy kaszel, potrafi bez przerwy kaszlec z półtora godziny. Jak możemy się pozbywać tej flegmy? Od września jesteśmy praktycznie cały czas na sterydach wziewnych, czasem na berodualu. Niewiele to daje…

  5. Byłam u swojej pani doktor rodzinnej (której szczerze nie pozdrawiam) jeszcze w październiku, gdy zaatakował mnie jakiś wirus, katar, zapchany nos, pół zatok przynosowych i kaszel, z początku mokry, z każdym dniem coraz bardziej suchy i mam go do dziś, takie duszące pokasływanie. Oczywiście moja pani doktor zmierzyła temperaturę i mimo, że czułam się okropnie stwierdziła, ze nic mi nie trzeba, żebym sobie sama coś w aptece kupiła do nosa i od kaszlu i tyle… Po około 2 tygodniach byłam ponownie, chodząc do pracy non stop czułam się osłabiona, obolała i ciągle kaszląca jak stary traktor, chociaż zatoki przestały dokuczać. Oczywiście pani doktor nic mi nie dała, ale chociaż dała skierowanie do laryngologa twierdząc, że ona nic nie pomoże.. oczywiście do laryngologa długo się czeka i dopiero w grudniu idę na wizytę… ciągle kaszle… Porażka. Tak wyglada nasza służba zdrowia. Tak się leczy ludzi…

    1. niestety niedobory w ochronie zdrowia są od dawna i będzie gorzej, bo niewiele się robi by ułatwiać szkolenie lekarzy i ich utrzymać w kraju…

  6. Czwarty raz w ciągu miesiąca, szósty od poczatku października stwierdzono u syna ostre zapalenie oskrzeli. Tym razem z gorączka ponad 40 stopni – 6 godzin po podaniu leku. Czy to powód do dokladniejszych badań po za standardowym osluchiwaniem?

    1. Trochę to dla mnie niezrozumiale stwierdzenie że nic nie trzeba robić w przypadku zapalenia oskrzeli oprócz picia wody. Ktoś to czytając może się tym kierować i niestety doprowadzić do gorszego stanu zdrowia a co gorsza stanu dziecka.

  7. Pani Doktor, właśnie moj 2,5 latek jest w trakcie zdiagnozowanego ostrego zapalenia oskrzeli, crp 11, test grypowy wyparty, 3 dniowa goraczka 38 st. i okrutny kaszel, a musimy leczyc antybiotykiem amotaks. Czy powodem moze byc przekrwione ucho zdiagnozowane jako zapalenie ucha?

  8. Wiatam i jak dziecko nadal kaszle po zapaleniu oskrzeli to kiedy może wrócić do przedszkola skoro ten kaszel może utrzymać się przez 12 tygodni to ma tyle czasu siedziec w domu a jaki najlepiej podać syrop?

    1. nie ma konieczności podawania syropów. Trzeba dbać o odpowiednie nawodnienie dziecka, o regularne aktywności na świeżym powietrzu, nawilżenie powietrza w domu i jego wychłodzenie. Do przedszkola może wrócić po okresie ostrej infekcji jak poczuje się lepiej

  9. Bardzo ciekawy i rzeczowy wpis. Sama wczoraj byłam z córeczką u lekarza, bark gorączki jedynie stan podgorączkowy. Wczesne stadium zapalenia oskrzeli, zaczerwienione gardło, dostaliśmy antybiotyk augumentin, pecto dril i clemastinum. W zasadzie nie rozumiem dlaczego oprócz zaleceń podawania nie usłyszałam od lekarza nic więcej…

  10. w tym miejscu chcialabym podziekowac za ten wpis i mam nadzieje ze moj komentarz nie zostanie usuniety bo chce zeby go zoabczylo jak najwiecej rodzicow. nie winie lekarzy za nic absolutnie lecz chcialabym zeby w ten wpis uwierzyla moja mama (mam juz duzo lat ale opisuje tu swoje przezycia) sadzi ze na kazdy kaszel zwlaszcza taki paskudny jej zdaniem mokry jest koniecznie antybiotyk i nic wiecej. co gorsza mama ma astme i obserwuje sie taki proceder (nie wiem czy to prawdA nie znam sie) ze na kazda infekcje nie tylko oskrzeli podaje sie ASEKURACYJNIE antybiotyk nie wiem czy to prawda czy to zalezne od lekarza ale ja nie mam astmy i mama probowala stosowac te procedury na mnie. dla czesci rodzicow walsnie takich „starszej daty” (nie chce nikomu ublizac) to wali sie antybiotyki poki kaszel nie zniknie. nikt jej nie przekona ze to jest poifkencyjny kaszel itp ma zniknac po antybiotyku natychmiast( chociaz czesto tak sie dzieje ale lepiej zeby wszystko wyszlo niz taki poglad ma byc), w moim domu rodzinnym gdy chorowalam dawalo sie leki to co lekarz dal syropy itp mnostwo chemii (nie obrazam lekarzy) ale zero innych sposobow domowych wystarczylo dac pic dziecku! u nas w domu rodzinnym pilo sie herbate do sniadania do obiadu i na tym koniec nic sie nie pilo dziecko ktore nie je jest oslabione nie pije plynow nie wykrztusza wydzieliny odpowiednio ale zamiast na to zaradzic to biegnie sie do lekarza i mowi ze nie przechodzi… kolejny apel do rodzicow to zawstydzanie dzieci mowienie o tym kaszlu i dziwienie sie ze nie ma poprawy, jak mam dobrze odkrztuszac skoro ktos 24 h stoi mi nad glowa? jak chce wyjsc wszkalec sie to musze mowic wszystko a jak wroce to sa glupie komenatarze po co bylam itp, rozumiem ze nauczycielowi musze mowic ze chce wyjsc ale w domu przeciez ja tu mieszkalam! gdzie mam sie czuc swobodnie. jak ktos ma taki kaszel to taki moj apel bo nikt nie mowi o takich „brzydkich” sprawach jak ktos ma taki kaszel to pozwolcie mu wyjsc bez slowa nie tluamczyc sie ktos i tak sie krepuje widze takie osoby w szkole widzilam, pracy, miejsach publicznych, w kosciele ludzie sie wstydza i przez to trzymaja to i sie zakazaja, mysle ze wiele antybiotykow by sie udalo uniknac jesli drogi oddechowe by byly porzadnie i na biezaco oczyszczane a nie kiedy jest okazja tylko. jesli widzimy ze ktos (szczegolnie dzieci maja takie problemy ale doroslych tez widuje) jest skrepowany ale zaraz widzimy ze sie udusi wstrzymuje, lepiej nie pograszac sytuacji „chcesz wyjsc” ale dawaniem chusteczki bo ta osoba i tak wystarczajaco sie krepuje, tylko wyjsc niby przypadkiem np. „a pojde sobie zrobic kawe poczekaj chwile” i juz na pewno nie komentowac glupio w style „byla sie wykszlec haha patrzcie” moze odbiegam od tematu ale to wazne ale nigdzie nie ma o tym ani slowa a takie sytuacje widuje na co dzien. po ktos sie meczy i pozniej bierze antybiotyki.kolejna sprawa to nawet w nocy nie ma spokoju spac trzeba jak zolnierz z otwartym jednym okiem bo matki mysla ze tak pomagaja w leczenie gdy spia z dzieckiem. ma to sens z mlodszym dzieckiem a nie takim 8 czy 9 lat uwazam ze jesli warunki mieszkaniowe pozwalaja na to powinno spac samo. nawet w nocy strach ze zakaszle i musze wychodzic nawet w nocy (nie moge spac skokojnie a rodzic mysli ze tak pomaga) i nawet w nocy sa komentarze co robilam w lazience(!) i glupie docinki. nie mozna nigdzie wyjsc dorosli stoja nad nami (wowczas dziecmi) 24 h na dobe i trzeba meldowac czy sie robi kupe (przeprszam za wyrazenie) czy sie nie kreci cos z kaszlem. to mam sie udusic i wybuchnac jak nie mam miejsca w ktorym moge pozbyc sie wydzieliny i nie raz przez to dostawalam zastrzyki w tylek. a potem dziwne ze nie ma poprawy. lekarzy uwazam za absolutnie ok, jestem im wdzieczna za leczenie dzieci ktore jest trudne bo dzieci nie mowia co im jest natomiast jeszcze raz apel do doroslychh w tym temacie. my (mowie ze dziecko mam duzo lat) nie jestesmy niedorozwicieci umyslowo (chodzi mi o dzieci takie w wieku podstawowki klas 1-4 okolo) ww wiekszosci ja i moi rowiesnicy (bo tez mieli takie przemyslenia jak ja i tak chorowali jak wszyscy w tym wieku) kaszlemy efektywnie i umiemy to zrobic wiemy ze to nam sluzy ale dajcie nam duzo pic i zostawcie nas samych chcemy niektore rzeczy robic w samotnosci i bez komenatarzy kazdy potrzebuje prywatnosci, nie ladujcie w nas chemii tyle tylko w miare mozliwosci to co napisalam i bedzie ok. troche nie na temat ale nie kasujcie tego wpisu to wazne. takie chorowanie sie z czasem konczy. jestem juz osoba w starszym wieku i nie chorowalam na oskrzela (i tego typu „kaszlace” choroby) od 15 lat (odpukac) ale obserwuje i czytam o diecie te w pewnym wieku ja i rowiesnicy bylismy po prostu zaflegmieni, pracowalam troche w szkole i tez widzialam to. czy kazdy mokry ma byc leczony antybiotykiem, zastrzykami syropami itp jesli czuje sie swietnie mam tyle sily co kon mam apetyt kaszel jest efektywny i tylko on jest objawem choroby to mozliwe ze ja moglam nigdy nie miec zadnrej choroby (bo zawsze byl obajwem tylko kaszel nic wczesniej zadnych obajwow infkecji zero goraczki) moze to tylko zaflegmienie. bylam karmiona tak ze malo gotowanego tylko serki nabial mleczne rzeczy wszlkie „zaflegmiajace” a idzie sie do lekarza i on jest nic nie winny mogl wysluchac zalegajaca wydzieline nie odktrzuszona po prostu a na tej podstawie stwierdzal zapalenie oskrzeli lub pluc, bylam nawet kierowana do szpitala. dziwny przypadek nigdy zero dusznosci zero niczego sam kaszel apetyt duzy sily bawi sie itp. ostatnia sprawa to dajcie czas dziecku na okreslenie czy jest chore czy nie. czasem przypadkowo w nocy zaskaslalam (moglam sie zaskrztusic albo miec podraznienie czy cos) to od razu dorosly leci do lekarza po antybiotyk… sa zapalenia oskrzeli i pluc bo jak mam oczyszczac efektywnie drogi oddechowe jak ktos stoi nade mna dzien i noc nie daje wyjsc i to jest cala przyczyna, pokarm zaflegmiajacy, dwie szklanki herbaty dziennie i mamy przepis na zachorowanie jak by ktos chcial.. nigdy nikt nie dotkal moich plecow, nie oklepywal mnie nie smarowal, takie podstawowe. domowe sposoby dorosli neguja tylko same antybiotyki, tak jak uwaza wielu rodzicow „antybiotyki to leki na kaszel” .przepraszam za tak chaotyczny i dlugi wpis ale prosze i niekasowane go bo poruszam tu wazne tematy i trzeba o tym mowic i uswiadamiac, pozdrawiam serdecznie i zycze zdrowia

    prosze nie usuwac tego wpisu a wklejac gdzie sie da zeby podjac ten temat, prosze zworocic na to uwage bo to jest problem a nigdzie nie ma o tym ani slowa! jest tak jak mowie widzialam juz 1000 takich sytuacji spolecznych -problem kaszlu u dzieci i doroslych tez i to wazne. prosze zwracac rodzicom uwage na to.

  11. i jesli moge dodac to bardzo mnie interesuje, prosze o odpowiedz czy ta praktyka ktora opisalam – dawanie antybiotyku asekuracyjnie astmatykom jest realizowana czy jest to jakos „regionalnie”? ja sama nie mam astmy ale mama na nia choruje i zawsze jak lekarz ja bada gdy przychodzi z choroba „przeziebieniowa” rzecz jasna drog oddechowych, nie np biegunka to lekarz przewaznie mowi ze nic nie ma typu zapalenie oskrzeli lub pluc ze to zwykla infekcja ale zawsze daje antybiotyk asekuracyjnie bo jest astma w wywiadzie a u mnie sie nie stosuje tej metody bo nie mam astmy. to nie jeden lekarz a kilku twierdza ze taka jest zasada. nie daja zadnych wziewow dodatkowych ani nic (bo bierze na stale) ma brac swoje leki plus te infekcje jak ja ma i antybiotyk, o co tu chodzi?

  12. Pani Doktor, moja niespełna 2 letnia córka jest astmtykiem. Mamy już za sobą kilka poważnych zapaleń oskrzeli. Podaje leki przewlekłe pulmicort i montelucast. Zaczął się teraz sezon wirusowy a ja drżę, bo mamy pierwszy katar. Zapchany nos który mocno utrudnia oddychanie i jedzenie, pediatra wysłuchał duuuzo zalegającej wydzieliny i przepisał nebu dose hipertonic. Problem w tym, że moja córka nie kaszle! Nie odkrztusza w ogóle tej wydzieliny. Wszystko stoi. Słyszałam o takich sposobach, żeby zmusić dziecko do wymiotów, aby pozbyć się tej wydzieliny…. Ale nie chce jej zafundowac traumy. Jak się nie pozbędziemy tej wydzieliny to znów pewnie skończy się to antybiotykiem a nie wyobrażam sobie żeby każda drobna infekcje u niej leczyć antybiotykiem. Ona nie m jeszcze 2 lat, a w swoim życiu wziel już chyba z 7 – 8 razy antybiotyk…
    Pozdrawiam

  13. A czy wlasnie podczas tego kaszlu, który występuje długo po infekcji, jako nadreaktywność (w artykule mowa, że może trwać do 12 tygodni) mozemy dziecko zaszczepić? Mamy zaległa dawkę Bexsero A taki kaszel utrzymuje się już u nas któryś tydzień z kolei…

    I Jeszce pytanie, co jeśli podczas tego trwającego kaszlu dziecko ponownie złapie jakaś infekcje? Czy to może powodować grozniejszy jej przebieg?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *