infekcje

Ostre zapalenie oskrzeli u dzieci

W ostatnim czasie przekazałam wam dosyć sporo informacji na temat astmy u dzieci. Wyjaśniłam co to za choroba, że jest to choroba przewlekła, którą jednak można bardzo dobrze kontrolować lekami. Wytłumaczyłam wam również jakie są potencjalne przyczyny wystąpienia tej choroby i jakie czynniki mogą wpływać na zaostrzenie jej przebiegu.

Dzisiaj z kolei chciałabym poruszyć temat ostrej choroby zapalnej również umiejscowionej w obrębie oskrzeli. Chodzi mi o ostre zapalenie oskrzeli u dzieci. Jest to choroba ostra, więc czas jej trwania zwykle okres do 2 -3 tygodni. Ale jak przeczytasz w dalszej części artykułu – to nie koniec kaszlu.

W czym tkwi problem?

Jak pamiętacie w astmie dochodzi do ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe w wyniku przewlekłego procesu zapalnego, który się tam toczy i doprowadza do tego, że sama ściana dróg oddechowych ulega przebudowie, a do światła oskrzeli wydzielanych jest wiele różnych substancji. Wszystko to doprowadza do tego, że ostatecznie powietrze musi przepłynąć przez drogi oddechowe, które są węższe niż u osoby zdrowej.

W przypadku ostrego zapalenia oskrzeli również mamy do czynienia z procesem zapalnym, który obejmuje zarówno te duże jak i średnie oskrzela, ale z tą różnicą, że jest to proces ostry.

Objawy

Objawem choroby może być właściwie tylko kaszel, który trwa nawet do dwóch czy trzech tygodni. I tak jak w astmie pojawiał się ten świszczący oddech tak i tutaj zwłaszcza u małych dzieci można go usłyszeć (rodzice często określają to jako charczenie w klatce piersiowej).

W przypadku ostrego zapalenia oskrzeli rzadko pojawia się wysoka gorączka. Raczej jest to stan podgorączkowy.

Przyczyna?

Wiemy, że dochodzi do ostrego stanu zapalnego w oskrzelach, ale co go wywołuje? Przyczyną choroby w 90% przypadków są wirusy. Należą do nich rhinowirusy, wirusy RSV, ale i wirusy paragrypy, grypy, adenowirusy i inne.

Baaardzo rzadko dochodzi u dzieci do bakteryjnego zapalenie oskrzeli – u dzieci starszych są to tzw bakterie atypowe (Mycoplasma pneumoniae, Chlamydia pneumoniae czy Bordetella pertussis). Może (również rzadko) dojść do nadkażenia bakteryjnego (czyli pierwotnie wirusowa choroba na pewnym etapie dopuszcza również do działania bakterie – głównie S. pneumoniae i Hib).

Kiedy występuje?

Ostre zapalenie oskrzeli to choroba która występuje częściej w okresie jesienno-zimowym, i w tym czasie chorują właściwie wszystkie grupy wiekowe.
Z kolei takie zapalenie oskrzeli ze słyszalnym świstem, czyli obturacją, jest dosyć charakterystyczne dla grupy dzieci najmłodszych – tych dzieci do drugiego roku życia.

Wchodzi wirus

Tak jak wspomniałam przyczyną choroby jest zakażenie wirusem. Dochodzi do takiego zakażenia najczęściej drogą kropelkową. Czyli do dróg oddechowych dziecka dostają się krople wydzieliny, które zawierają materiał zakaźny (bleee ;)).

Te wirusy doprowadzają „dobierają się” do nabłonka górnych dróg oddechowych wywołując w nich stan zapalny.

Dlatego właśnie w fazie początkowej często pojawiają się objawy ze strony górnych dróg oddechowych – dochodzi do zapalenia nosa i do zapalenia gardła. Objawy są typowe: dziecko ma katar , zgłasza dolegliwości bólowe gardła.

U mniejszych w dzieci oprócz kataru możemy zauważyć też nieznaczne obniżenie apetytu, i to nas nakierunkowuje na to, że dziecko może rzeczywiście boleć gardło (bo przecież jeszcze nam tego nie powie wprost).

Idąc dalej po kilku dniach dołączają się objawy ze strony dolnych dróg oddechowych. Pojawia się kaszel, który początkowo jest suchy, bardzo męczący i taki stan rzeczy utrzymuje się przez kilka dni. Po tym czasie kaszel staje się wilgotny. Rodzic zwykle mówi, że ten kaszel „jest już teraz lepszy, bo słychać, że coś tam się odrywa”.

To co jest ważne to na tym etapie odrywania się tej wydzieliny rodzic może zgłaszać np że wydzielina zmieniła się z białej na żółtą. Chciałbym tutaj podkreślić, że podobnie jak w przypadku kataru, kolor wydzieliny nie ma tutaj specjalnego znaczenia. Bo niekoniecznie muszą świadczyć o tym że doszło do nadkażenia bakteryjnego.

Gdyby chce ktoś chciał podejść do tego bardziej naukowo to warto wspomnieć o tym że za zmianę tego koloru odpowiada mieloperoksydaza, która uwalnia się z granulocytów obojętnochłonnych. Wiem że brzmi to w skomplikowany sposób, ale doskonale tłumaczy zmianę zabarwienia – wspomniana mieloperoksydaza nie jest bakterią, a substancją uwalnianą z leukocytów (a jak wiecie te komórki stanowią niejako linię obronną naszego organizmu).

Żółto-zielono-czerwone barwy liścia nie oznaczają, że na części zielonej siedzi bakteria, na czerwonej grzyb, a żółtej wirus czy inna bakteria. Kolor nie decyduje – pamiętajcie.

U najmłodszych dzieci zwłaszcza u niemowląt te objawy mogą być nieco bardziej wyrażone, bo może pojawić się duszność. Tutaj chciałabym od razu doprecyzować, bo często rodzice mylą duszność z męczącym kaszlem.

Duszność jest to objaw alarmowy w pediatrii. Dziecko zaczyna zdecydowanie szybciej oddychać i do tego oddychania potrzebuje dodatkowych mięśni oddechowych. Niekiedy widać też większe zmęczenie, które towarzyszy dziecku przy wykonywaniu codziennych czynności.

Dla pediatry duszność jest właściwie widoczna od samego wejścia dziecka do gabinetu. A jeszcze bardziej w momencie kiedy dziecko zostanie rozebrane.

U dziecka zdrowego w trakcie oddychania widać unoszenie i opadanie całej klatki piersiowej. W momencie kiedy pojawia się taka duszność, oprócz takiego unoszenia i opadania klatki piersiowej widzimy też, że dziecko używa mięśni między żebrami. Albo zaczyna intensywnie poruszać skrzydełkami nosa, co również dosyć szybko można zauważyć.

Dodatkowo małe dziecko, które zazwyczaj oddycha z częstością 30-40 oddechów na minutę to nagle musi ich wykonać np 60-70 w ciągu minuty. Tak rozpoznać możemy duszność i właśnie w ostrym zapaleniu oskrzeli u małych dzieci taki objaw może się pojawić.

Szpital?

W związku z tym, że u najmniejszych dzieci ten przebieg zapalenia oskrzeli może być nieco cięższy, to może się okazać, że konieczny będzie pobyt takiego dziecka w szpitalu. Lekarz zawsze musi ocenić czy takie wskazania do hospitalizacji występują.

Ma to miejsce np. wtedy kiedy dziecko oprócz tego, że bardzo często oddycha, to ma jeszcze znacznie przyśpieszoną akcję serca. Może się również okazać, że dziecko odmawia przyjmowania płynów (nie chce pić) – to również jest wskazanie to leczenie szpitalnego. Kolejny to obniżona saturacja. Pamiętacie pulsoksymetr, o którym wam pisałam jakiś czas temu w mediach społecznościowych? To właśnie taki pulsoksymetr umożliwia nam pomiar saturacji w sytuacji infekcji dróg oddechowych i oszacowanie wskazań do ewentualnej hospitalizacji.

Z kolei u dzieci starszych choroba zwykle przebiega łagodnie trwa kilka dni i sama ustępuje.

Czy trzeba wykonać jakiekolwiek badania?

Aby rozpoznać ostre zapalenie oskrzeli u dzieci generalnie nie jest konieczne wykonywania żadnych dodatkowych badań. Samym wywiadem i badaniem fizykalnym lekarz jest w stanie stwierdzić tę chorobę.

Niekiedy jednak dochodzi do sytuacji, w której takie zapalenie oskrzeli się przedłuża, albo stan zdrowia dziecka w miarę upływu czasu zamiast się poprawiać to się pogarsza. W takich sytuacjach może się okazać, że konieczne jest wykonanie dodatkowych badań.

Można wtedy wykonać zarówno badania krwi (morfologię i CRP), ale i np. rentgen klatki piersiowej. Te badania nie służą jednak do postawienia rozpoznania zapalenia oskrzeli, a raczej do oceny czy ewentualnie potrzebne będzie jakieś dodatkowe leczenie.

Oczywiście jeżeli dziecko z jakichś powodów będzie musiało być hospitalizowane to w trakcie pobytu w szpitalu zwykle tych badań wykonywanych jest już więcej.

Leczenie

Przejdźmy teraz do najciekawszego. Czyli do leczenia ostrego zapalenia oskrzeli. Jestem pewna, że gdybym was zapytała o to jak się leczy ostre zapalenie oskrzeli, to wiele z was powiedziałoby, że konieczne jest podawanie antybiotyku, a jeszcze większa ilość osób wymieniłaby inhalacje z leków sterydowych i rozkurczających oskrzela jako podstawę leczenia.

Po lekturze tego wpisu już wiecie, że 90% przypadków ostrego zapalenia oskrzeli u dzieci wywołują wirusy. A tym samym domyślacie się, że jednak antybiotykoterapia w zdecydowanej większości przypadków nie jest konieczna.

A co z tymi inhalacjami? Kto obserwuje mnie nieco dłużej w mediach społecznościowych to pewnie wie, że zwykle w przypadku ostrego zapalenia oskrzeli nie jest konieczne wykonywanie inhalacji z glikokortykosteroidów i leków rozkurczających.

Leki rozkurczające oskrzela mogą być przydatne w tej najmłodszej grupie, gdzie dochodzi do świstów, duszności. A leki sterydowe zarezerwowane są dla dzieci z przewlekłym stanem zapalnym (astma) czy ciężkim przebiegiem.

Czyli co tak właściwie powinniśmy robić? Zachowywać się tak jak w przypadku każdej innej infekcji dróg oddechowych.

Przede wszystkim dbamy o to aby dziecko było odpowiednio nawodnione. Jeżeli karmisz dziecko piersią – kontynuuj karmienie. Jeśli karmisz dziecko mlekiem modyfikowanym – również kontynuuj karmienie. Jeżeli twoje dziecko jest już na etapie rozszerzania diety, a oprócz mleka wypija też wodę, to oferuj mu tę wodę nieco częściej.

Tak jak wspomniałam dziecko w trakcie infekcji może boleć gardło, a tym samym może mieć mniejszy apetyt. Dotyczy to zwłaszcza pokarmów stałych. Nie można jednak rezygnować z nawadniania. A jeżeli dobrze nawodnisz dziecko to również zmniejszą się nieco te dolegliwości bólowe gardła.
Dbaj również o to aby w mieszkaniu nie było za gorąco, często wiedzieć wietrze pomieszczenia i zadbaj o odpowiednią wilgotność. Temperatura powietrza nie powinna przekraczać 20°C, a wilgotność powinna się znajdować między 40 a 70%. Jeżeli masz zbyt suche mieszkanie to możesz np. wywiesić wilgotny ręcznik na grzejniku, lub gdzieś na łóżeczku.

Jeżeli dziecko gorączkuje powyżej 38′-38,5′ to rozważ podanie leków przeciwgorączkowych, a jeżeli dziecko ma tylko trochę podwyższoną a przy tym nie najlepiej się czuję to również warto rozważyć podanie leków. Więcej o pomiarach w osobnych wpisach: pomiar, gorączka.

Można oczywiście wykonywać inhalacje z soli fizjologicznych, ale w przypadku infekcji dróg oddechowych również powinniśmy pamiętać o tym aby przy ogólnym dobrym stanie dziecka i przy braku gorączki pozwolić sobie chociażby na krótkie spacery na dworze.

Kaszel

Zatrzymajmy się na chwilę jeszcze przy tym wspomnianym kaszlu. Jest na jego temat oczywiście osobny wpis na blogu, ale zajmijmy się tym konkretnym kaszlem – czyli w przebiegu ostrego zapalenia oskrzeli.

Naturalny przebieg infekcji jest taki, że początkowo kaszel jest suchy i męczacy, a po kilku dniach robi się tzw odrywający. Ani podanie antybiotyku, ani zrobienie inhalacji ze sterydów nie powodują, że ten kaszel zaczyna się odrywać. Do tego dochodzi po prostu w przebiegu typowej infekcji oskrzeli.

Kaszel to odruch obronny organizmu i właśnie w takiej sytuacji występuje. Oznacza to, że nie należy go na siłę hamować w zdecydowanej większości przypadków. Hamować możemy go kiedy kaszel jest na tyle uporczywy (zwykle w tej pierwszej fazie infekcji) że np uniemożliwia dziecko sen.

Zdarza się – ale to już w tej drugiej fazie infekcji, że dziecko nie daje rady odkrztusić tej wydzieliny. Wtedy może się przydać jakiś preparat wykrztuśny. Nie podawaj jednak dziecku żadnych preparatów na kaszel dostępnych bez recepty. A zwłaszcza dziecku do 2 roku życia. Wpłynąć to może na wystąpienie wielu poważnych działań niepożądanych.

Powikłania

Skoro dopiero co zagłębiłam się w temat kaszlu w ostrym zapaleniu oskrzeli, to chciałabym jeszcze pociągną temat i odpowiedzieć na pytanie:

  • „jak długo może ten kaszel trwać”? Długo.

I mówię poważnie. Po ostrym zapaleniu oskrzeli obserwować możemy poinfekcyjną ich nadreaktywność. Nawet do 12 tygodni! Dlatego jeśli dziecko kaszle po infekcji to wynikać to może właśnie z tej wspomnianej nadreaktywności. Mówiąc najprościej – oskrzela muszą dojść do siebie po tym ataku wirusów i potrzebują po prostu czasu.

Gdyby jednak kaszel po infekcji nasilał się, pojawiłaby się gorączka czy duszność to wtedy oczywiście może to świadczyć o nowej infekcji.

Inne powikłania jak nadkażenia bakteryjne czy zapalenie płuc również mogą się zdarzyć, ale występują stosunkowo rzadko.

Zapobieganie?

Najłatwiej by było usunąć z otoczenia fruwające krople z materiałem zakaźnym. Ale nie jest to specjalnie możliwe. Można za to zmniejszyć ryzyko zarażenia jeśli inny domownik jest chory – trzeba się pilnować – kichać i kaszleć w chusteczkę czy w łokieć, często myć ręce.

Poza tym szczepiąc dziecko szczepionkami obowiązkowymi (H. influenzae typu b i S. pneumoniae) – zmniejszasz ryzyko wystąpienia nadkażeń bakteryjnych o tej etiologii.

Jest coraz więcej patronów bloga w serwisie patronite. Dziękuję za wsparcie mojej działalności i za to, że dajecie mi „kopa” do działania.

Źródła:

  • Pulmonologia dziecięca. redakcja naukowa Marek Kulus i Katarzyna Krenke – rozdział 5 Astma, Anna Zawadzka-Krajewska. Wydawnictwo PZWL 2018
  • PEDIATRIA Wydanie: II zmienione i uaktualnione, 2018, Redakcja naukowa: Wanda Kawalec, Ryszard Grenda, Marek Kulus, Wydawca: PZWL Wydawnictwo Lekarskie

4 thoughts on “Ostre zapalenie oskrzeli u dzieci

  1. Witam, a co
    w przypadku gdy lekarz stwierdził u dziecka nadreaktywnosc oskrzeli? Jak leczyć takie dziecko? Syropy nie pomagają i inhalacje z soli..

    1. Taka nadreaktywność wynika z podrażnienia nabłonka dróg oddechowych, po prostu trzeba dać dziecku czas żeby ten Nabłonek wrócił niejako do siebie po chorobie. Syropy nie trafia ją do oskrzeli, więc żaden sposób nie wspomogą ich regeneracji. Po prostu trzeba się uzbroić w cierpliwość

  2. Bardzo proszę o rozwinięcie wątku: „Nie podawaj jednak dziecku żadnych preparatów na kaszel dostępnych bez recepty. A zwłaszcza dziecku do 2 roku życia. Wpłynąć to może na wystąpienie wielu poważnych działań niepożądanych.”.
    Nastraszyć rodzica jest bardzo łatwo. Wiele mam czerpie wiedzę z tego bloga, w tym ja. Chcę wiedzieć, jakie mam opcje oprócz syropu wykrztuśnego bez recepty i dlaczego jest on zły.

    1. Tłumaczyłam już to we wpisie na temat przeziębienia u dziecka. Leki „na przeziębienie” oraz kaszel znajdują się wśród 20 substancji najczęściej prowadzących do zgonu dzieci do 5. r.ż. W 2008 r. Agencja żywności i Leków wydała zalecenie, aby unikać stosowania dostępnych bez recepty leków na przeziębienie i kaszel w przypadku dzieci poniżej 2. r.ż., czyli tak zwanych leków OTC.

      To zalecenie było słuszne, a jego potwierdzeniem był spadek o połowę (w grupie dzieci do 2 roku życia) wizyt na SORach z powodu zdarzeń niepożądanych wywołanych przez te leki.
      Być może są dzieci o których należy zastosować jakieś produkty wykrztuśne – ale to na wyraźne zalecenie lekarza. A nie na własną rękę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *