"po godzinach"

Gry planszowe dla najmłodszych (do 4-5 roku życia)

Dzisiaj będzie mniej medycznie. Ci z Was, którzy obserwują mnie w mediach społecznościowych to pewnie wiedzą, że uwielbiamy gry planszowe. Zarówno my – dorośli, ale i nasze dzieci.

Dzięki naszemu zamiłowaniu do książek i gier planszowych, udaje nam się utrzymać dzieci z dala od elektroniki. Tablet i smartfon w życiu najmłodszych dzieci (do 2 roku życia) nie powinien być wcale obecny. Z kolei po 2. roku życia powinien być maksymalnie ograniczony ten czas z elektroniką i zawsze pod kontrolą rodzica.

Więcej o tabletowych rodzicach poczytasz w artykule na blogu:

Miłość do książek i fakt, że w naszym mieszkaniu praktycznie się o nie potykamy, sprawiła, że dosyć łatwo tę miłość zaszczepiliśmy w dzieciach.

Z grami planszowymi również się nam udało. Rozwijają one wiele sfer umiejętności dziecka. Wpływają pozytywnie na spostrzegawczość, wyobraźnię. Uczą współpracy i umiejętności wygrywania i przegrywania. Dzieci dzięki grom planszowym ćwiczą pamięć i motorykę małą, a także uczą się nowych słów.

Dzisiaj pokażę Wam kilka naszych typów. Zaraz jak zaczęłam pisać ten artykuł to uświadomiłam sobie, że o jednej fajnej planszówce zapomniałam, więc nie będzie jej na zdjęciach, ale podam pełny tytuł.

Podaję tytuły gier i krótko wyjaśnię na czym polegają. Są to planszówki z różnych wydawnictw, nie jest to wpis sponsorowany i są to gry dla najmłodszych dzieci. Oczywiście starsze jeśli maja ochotę również będą się świetnie bawić. Zwłaszcza przy tych bardziej skomplikowanych 🙂

Wybrałam również takie, z którymi poradzi sobie 2-3 latek. Moja najmłodsza córka (2,5 roku) daje sobie z nimi radę, ale w niektórych z nich modyfikujemy trochę zasady aby grę dla niej uprościć.

Oczywiście każdą grę starajcie się dostosować na umiejętności dziecka, żeby go nie zniechęcić. Wybrałam gry, które są z nami od wielu miesięcy, a niektóre nawet od wielu lat.

My zawsze to oceniamy na naszych ulubionych targach Gra i Zabawa. Raz w roku jeździmy do Gdańska na to wydarzenie (w tym roku mnie ominie przez pobyt w Warszawie, ale tata z córkami jedzie). Można tam pograć w różne gry i ocenić, które się dziecku podobają najbardziej. Sporo też jest promocji, więc niekiedy warto coś kupić w ukryciu z myślą o niedalekich okolicznościach i świętach.

Oczywiście musicie nadzorować dzieci! Po pierwsze pod kątem ewentualnych małych elementów, a po drugie – by nie zniszczyły gry. Tak jak uczymy szacunku do książek, tak samo staramy się uczyć szacunku do gier planszowych.

Zaczynamy

Dzieci z Carcassonne

Dorośli może znają ten tytuł – to uproszczona wersja tej dla dorosłych. Zasady są banalne. Każdy gracz ma swój kolor – 8 ludzików. W stosikach układamy zakryte kafelki, które po kolei każdy wykłada na stole.

Na kafelkach są domki, mosty i ścieżki, a nich narysowane są ludziki w różnych kolorach. Kiedy uda się zakończyć ścieżkę (najmłodszym niekiedy trzeba pomóc obrócić kafelek – tak by ścieżka zachowała ciągłość), to wykładamy na nią ludziki, które tam spacerują. Kto pozbędzie się wszystkich swoich ludzików – wygrywa 🙂

Na pudełku wiek preferowany to 4+, ale moim zdaniem to duża przesada.

Kotek Psotek

Gra, w której wszyscy gracze mają ten sam cel, więc muszą współpracować. Jest kotek, jest wiewiórka, myszka i ptaszek. Po rzutach kostkami (na kostkach są kolory, więc nie trzeba liczyć) zwierzątka się przemieszczają. Kotek jest sprytny, a my pomagamy pozostałym zwierzakom uciec do kryjówki.

Na pudełku wiek preferowany to 3+, ale dwulatki z pomocą rodziców lub rodzeństwa dadzą radę.

Mali Detektywi

Aż się prosi aby porównać tę grę do memory. Na planszy układa się odwrócone kafelki z różnymi przedmiotami i w parach odkrywa. Każda para to sukces, a każdy zegar to upływający czas. Zanim czas się skończy to trzeba zgadnąć, które trzy przedmioty swojej pary nie mają. Zabawa w detektywów 🙂

Może w nią grać od 1-8 osób. Na pudełku wiek preferowany to 3+, ale dwulatki z pomocą rodziców dadzą radę.

W co się ubrać

Kartoniki z ubraniami – taki można powiedzieć zestaw, czy stylówka na jednym kartoniku. Każde dziecko losuje swój. Następnie dostaje kartonik z dzieckiem, które ubrane nie jest i ma za zadanie znaleźć wszystkie elementy z wylosowanego stroju.

Na pudełku wiek preferowany to 3+, ale dwulatki z pomocą rodziców dadzą radę.

Zwierzątka

To takie typowe domino, ale ze zwierzątkami. Bardzo ładnie wykonana gra – zasady możecie modyfikować w zależności od wieku dziecka.

Gra dedykowana dla dzieci w wieku 2+.

Zwierzaki na tratwie

Mamy tratwę i to nawet nie jedną (różnią się kształtem). Ale potrzebna będzie tylko jedna, na której „pracują” wszyscy gracze. Wokół tratwy układamy losowo wybrane karty ze zwierzętami, a na nich drewniane odpowiedniki. Dokładamy w każdym ruchu jedną i kartę i pytamy graczy: czy te wszystkie zwierzaki zmieszczą się na tratwie? Trzeba to oszacować, nie można przymierzać, a zwierzaki muszą leżeć i zmieścić się w wyciętym środku tratwy.

Dopóki wszyscy są zgodni, że tak, to kart i zwierzątek dokładamy. Gdy ktoś powie, że jednak już się nie zmieszczą, to osoby, które nadal obstają przy swoim muszą „wcisnąć” zwierzaki na tratwę. Klepsydra odmierza czas. Czy się uda? Świetna zabawa i sporo śmiechu. Zbieramy punkty.

Gra dedykowana dla dzieci w wieku 5+, ale tutaj również najmłodsi sobie poradzą.

Kolorowe biedronki

To chyba moja ulubiona. Mamy 8 biedronek i kilka mrówek. Biedronki są fajne i wystroiły się na bal. Każda biedronka ma swój kolor. Mrówki chcą zrobić na balu rozrubę. Pomagamy biedronkę. Na bal wpuszczane będą tylko taki, które mają kolorowe kropki (każdy kolor musi być inny).

Kręcimy kołem i decydujemy, z którą biedronką wymieniamy się kropkami – jeśli biedronki połączą się ze sobą (moje dziewczyny mówią, że one dają sobie buziaki – działają na zasadzie magnesu), to mogą się wymienić, a jak nie to próbuje kolejny gracz.

Kiedy wypadnie mały listek to nadchodzi biedronka, ale właściwie czasu jest sporo. Gotowe biedronki, z kolorowymi kropkami, są gotowe do wyjścia na imprezę.

Gra dedykowana dla dzieci w wieku 4+,najmłodsi sobie poradzą, ALE tutaj kropki są małymi elementami! Bądźcie ostrożni.

Zwierzaki cudaki

To jest dopiero „kupa śmiechu”. Mamy zwierzaki, ale nie taki zwyczajne – to cudaki. Lew ma ciało żyrafy, a ta z kolei goryla. Głowa małpy wylądowało na pupie słonia, a głowa krokodyla na pupie lwa. Ciężko to ogarnąć w opisie, ale zobaczycie, że Wasze dzieciaki są mega spostrzegawcze.

Wykładamy karty i musimy szukać określonego kafelka. Są prostsze np znajdź zwierzaka, który jest chociażby częściowo słoniem, ale są i trudniejsze – znajdź zwierzaka, który nie jest ani gorylem ani lwem.

Na pudełku wiek preferowany to 6+, ale dwu-trzylatki z pomocą rodziców dadzą radę.

Nawlekaj nie czekaj

Wykładamy przed dzieckiem kartę z kolorami. Musi zapamiętać ich kolejność (najmłodsi mogą sobie zostawić ściągawkę) i w takiej kolejności nawlec duże kule na sznurek. Za każdą prawidłową kulę jest punkcik 🙂

Tej grze nie zrobiłam nawet ułamka zdjęcia.

Na pudełku wiek preferowany to 3+ – głównie ze względu na małe elementy (żetony punktów).

Pędzące żółwie

Z tej serii mamy jeszcze pędzące jeże i pędzące ślimaki, ale żółwiki są zdecydowanie najłatwiejsze dla małych dzieci.

Jest kilka wariantów tej gry, można grać znając kolor żółwia przeciwnika, ale można też trzymać go w tajemnicy (większy dreszczyk emocji na mecie). Dla najmłodszych oczywiście najważniejszy będzie ich żółwik i ciężko będzie utrzymać język za zębami, tym bardziej, że maluchy będą potrzebowały pomocy.

Karty posiadają żółwiki z różnymi kolorami lub tęczowe (kolor można wybrać) i na żółwiku jest symbol „+” lub „-„. Żółwie wskakują sobie na grzbiet i wyprzedzają się. Niekiedy z kolegami na plecach muszą się cofnąć. Kto będzie pierwszy na mecie?

Na pudełku wiek preferowany to 5+, ale trzylatki z pomocą rodziców dadzą radę.

Pajęczyca

Tę grę wybrała kiedyś na Targach Gra i Zabawa moja średni córka. Miała tedy może 3-4 lata i jej się spodobała. To jedyna z tego zestawu gra z elementem elektronicznym.

Pajęczyca ma w swojej sieci muchy. Musimy je uratować (pajęczyca się obraca). Jak wyciągniesz muchę, którą pajęczyca najbardziej lubi to mocno się zdenerwuje (wtedy zaczyna podskakiwać jak wściekły pająk i muchę trzeba oddać) .

Najmłodsi mogą się jej trochę bać.

Na pudełku wiek preferowany to 4+.

Świnka Peppa – tik tak

My mamy akurat świnkę Peppę, ale przypuszczam, że są różne warianty tej gry. To właściwie puzzle, które dla młodszych są małą nauką o planie dnia, a dla starszych – nauką godzin (zegarki zarówno cyfrowe jak i analogowe).

Nie dałabym tutaj ograniczenia wiekowego, bo puzzle można posegregować kolorami i 1,5 roczne i dwuletnie dzieci poradzą sobie z połączeniem dwóch elementów.

Przewrotne motylki

Średniej wielkości plansze z dużą ilością kolorowych motylków. Na kartach mamy motylki z konkretnymi skrzydełkami. Plansze graczy również mają przekładane skrzydełka i zadanie polega na tym by znaleźć motylka identycznego z tym narysowanym na karcie.

Na pudełku wiek preferowany to 5+, ale bardziej pasuje tutaj 3+ 🙂 Nie ma małych elementów.

Memo

Wrzuciłam do tego spisu również typowe memo. To jest akurat z doktor Dosią, ale generalnie w swoim założeniu taka gra ma ćwiczyć pamięć i spostrzegawczość. Mamy bardzo fajne, duże memo z czuczu (moje pierwsze memory), ale nie zrobiłam zdjęcia – takie duże nada się już dla 2-latka.

Już miałam kończyć, ale wpadło mi do głowy coś jeszcze. Karty Montessori, którymi często bawią się dziewczyny. To również swego rodzaju memory.

Kiedyś już Wam o nich opowiadałam, bo konsultowałam merytorycznie zestaw „narządy wewnętrzne człowieka” z Różowej Wieży, więc jeśli szukacie czegoś w tym stylu to również warto zwrócić na nie uwagę 🙂 Mamy różne zestawy tu przykład:

Na dzisiaj to chyba wszystko. Postaram się w najbliższych dniach, jak znajdę wolną chwilę napisać o grach dla dzieci nieco starszych 🙂 Tam to dopiero mamy perełki 😉

A jakie są Wasze ulubione gry?

Jeśli masz ochotę możesz zostać patronem bloga na: patronite.pl

3 thoughts on “Gry planszowe dla najmłodszych (do 4-5 roku życia)

  1. Dziękuję za ten wpis. U nas (dziecko 2,5 toku) czytamy i bawimy się dużo, ale niestety smartfon wkradł się w nasze życie i jest to nasza wina. Często latamy samolotem i niestety, chociaż stajemy na głowie, bajki i ikonki na telefonie okazały się zbawienne przy długich lotach… Później w domu musimy małego odzwyczajać od smartfona. Przydadzą się te rekomendacje.

  2. Na Mikołajki kupiłam córci planszówkę Cztery do wygranej, to gra logiczna wspierająca koncentrację i zdolność logicznego myślenia. Mam nadzieję, że się spodoba Zuzi 🙂

  3. Dziękuję za ten wpis zwłaszcza teraz przed świętami gdzie mam nadzieję uda się coś upolować na promocjach. Mnóstwo radości i zdrowia życzę 😉 stokrotne dziękuję 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *