o szczepieniach

Jestem dorosła, jestem lekarzem, szczepię się.

Ostatnio na instagramie zamieściłam swoje zdjęcia, na których widać jak jestem szczepiona. Jedna ze szczepionek to ta przeciw grypie sezonowej (szczepię się co roku od wielu już lat). Druga to szczepionka przeciw odrze/śwince/różyczce.

Przy okazji tych zdjęć i ostatniego wpisu na blogu na temat choroby zakaźnej jaką jest błonica okazało się, że wiele z Was nie wie jak powinien wyglądać kalendarz szczepień dla osoby dorosłych. Dlatego dzisiaj postanowiłam zająć się właśnie tym tematem.

Mamapediatra o szczepieniach osób dorosłych

Zajmuję się zdrowiem dzieci, więc nie powinnam się wypowiadać? Zagadnienie szczepienia osób dorosłych to przede wszystkim szczepienia przypominające, czyli takie które mają niejako zaktualizować szczepienia, które mieliśmy jako dzieci. Niektóre szczepionki dają ochronę na całe życie. Oznacza to, że jest to ochrona długotrwała i nie ma konieczności podawania dawek przypominających. W takim wypadku ważne jest jednak, aby podać pełen schemat szczepienia, bo tylko pełen schemat daje długotrwałą ochronę. Mowa tutaj o szczepieniach przeciw odrze-śwince-różyczce oraz o szczepieniu przeciw ospie wietrznej i wirusowemu zapaleniu wątroby

MMR

Większość z Was prawdopodobnie szczepiona przeciw odrze w przeszłości była. Co do różyczki już takiej pewności nie macie, bo swego czasu szczepione były tylko dziewczęta. Problem z tym szczepieniem jest również taki, że kiedyś dostępne były szczepionki monowalentne (czyli można było zaszczepić oddzielnie na każdą z tych chorób), a dzisiaj posiadamy już tylko i wyłącznie szczepionkę trójwalentną (odra-świnka-różyczka/MMRVaxPro/Priorix), która chroni przed wszystkimi trzema chorobami. Pamiętajcie, że jeśli byliście szczepieni na jedną z tych chorób w dzieciństwie to nie oznacza, że byliście szczepieni również na pozostałe.

Co możemy zrobić, żeby dowiedzieć się czy zostaliście zaszczepieni w przeszłości?

  1. Możecie odszukać swoją kartę szczepień. Być może znajduje się ona w Waszej przychodni lub w przychodni pod opieką której pozostawaliście jako dzieci.
  2. Dodatkowo na stronie szczepienia.info możecie sprawdzić jakie szczepienia były obowiązkowe dla osób urodzonych w konkretnym roku kalendarzowym. Pamiętajcie jednak, że te schematy mają charakter orientacyjny. Nie jest to dokument, który zagwarantuje Wam, że jakieś szczepienie się odbyło. Kiedy ja sprawdzałam jakie szczepionki otrzymałam okazało się, że na stronie szczepienia.info nie ma między innymi szczepionki przeciw różyczce, którą otrzymałam na 100%.
  3. Możecie też zerknąć do Waszej książeczki zdrowia i zobaczyć czy znajdują się tam informacje o szczepieniach, które otrzymaliście lub informacje o przybyciu jakiejś choroby.

Jeżeli chorowaliście w przeszłości na odrę, różyczkę lub świnkę, to szczepienie nie jest wam potrzebne. Jeżeli jednak tego zachorowania nie macie udokumentowane lub nie ma pewności czy na pewno to była odra czy różyczka to warto się zaszczepić, zwłaszcza w sytuacji epidemiologicznej z którą mamy do czynienia ostatnim czasie. Można oczywiście podać tutaj szczepionkę MMR bez względu na historię zachorowań. Ochronę przed różyczką zapewnia już jedna dawka szczepionki, ale dla pełnej ochrony przed odrą czy świnką potrzebne są dwie dawki.  Ja, nie mając pewności czy dwie dawki szczepienia przeciw odrze otrzymałam (powiedzmy, że miałam 90% pewności) postanowiłam się jednak przeciw odrze, śwince, różyczce doszczepić. Również ze względu na zawód który wykonuje.

WZW typu B

Dla pełnej ochrony przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B potrzebne jest podanie trzech dawek szczepionki. Zrealizowanie pełnego schematu daje ochronę długotrwałą i nie ma konieczności podawania dawek przypominających. Nie ma też konieczności standardowego oznaczania poziomu przeciwciał po szczepieniu. Kiedyś były takie zalecenia. Pamiętam, że kiedy ja zaczynałam studia to musiałam ten poziom przeciwciał oznaczyć. Był on wysoki, więc nie było konieczności dalszego doszczepiania. Dodatkowo miałam udokumentowany pełen schemat szczepienia. Problem pojawiał się, kiedy ktoś ze znajomych miał za niski poziom przeciwciał, a w przeszłości również był szczepiony i to pełnym schematem. W takich sytuacjach zalecało się podawanie dodatkowej dawki szczepionki, ale nie zawsze skutkowało to podniesieniem tego poziomu przeciwciał. Okazuje się, że ich brak nie świadczy o braku ochrony przed chorobą.

Tutaj również odsyłam Was do Waszych książeczek zdrowia i kart szczepień żebyście zweryfikowali ile tych dawek szczepionki przeciw wzw typu B otrzymaliście – jeżeli schemat szczepienia nie został w pełni zrealizowany to warto się doszczepić.

Ospa wietrzna

Choroba zakaźna nazywana zwykłą chorobą wieku dziecięcego. Jakie mam zdanie na temat tego sformułowania zapewne już wiecie po przeczytaniu mojego wpisu o ospie wietrznej i o moich wyborach szczepionkowych w tym temacie. Przy okazji dzisiejszego wpisu chciałabym jeszcze podkreślić, że nie każda osoba dorosła chorowała na ospę w dzieciństwie. To choroba dość charakterystyczna, więc jeżeli ktoś chorował na pewno to pamięta być może część z was ma jakieś blizny i dosyć ciężko jest ospę z czymś pomylić. Jeżeli nie chorowaliście to warto się zaszczepić. U osób dorosłych przebieg tej choroby jest zwykle cięższy i powikłania zwykle są częstsze. Dla pełnej ochrony przed ciężkim przebiegiem ospy wietrznej potrzebne są dwie dawki szczepionki, które dają ochronę długotrwałą i nie ma konieczności doszczepienia się.

Błonica-tężec-krztusiec

Szczepienie które nie daje trwałej odporności (przechorowanie krztuśca też jej nie daje!). Konieczne jest podawanie dawek przypominajacych minimum co 10 lat. O samej błonicy poczytasz tutaj: klik. Pamiętaj, że to szczepienie jest również zalecane dla kobiet w ciąży! Bez względu na historię szczepień.  Jest również ważne aby zweryfikować stan zaszczepienie domowników przed narodzinami nowego członka rodziny. Chrońcie noworodka, szczepcie się!

Grypa

Szczepienie jest oczywiście zalecane co roku. Nie będę się za dużo o nim rozpisywać bo było już sporo:

Zapoznajcie się i rozważcie zaszczepienie przeciw grypie zanim sezon się rozpocznie.

Pneumokoki i meningokoki

Szczepienie przeciw meningokokom jest szczególnie zalecane przy wyjeździe do rejonów endemicznego występowania choroby, dla pracowników laboratoriów i ochrony zdrowia, dla osób z anatomicznym lub funkcjonalnym brakiem śledziony, dla młodzieży przebywającej w akademikach, internatach oraz dla osób z niedoborem odporności.

Szczepienie przeciw pneumokokom – do rozważenia przede wszystkim u osób po 65 roku życia lub u osób dorosłych chorujących na cukrzycę, choroby przewlekłe układu krążenia i oddychania, u osób chorujących na przewlekłe choroby wątroby i choroby z wyciekiem płynu mózgowo-rdzeniowego, wrodzonym lub nabytym brakiem śledziony, przebywających w zbiorowych placówkach opieki zdrowotnej czy dla osób z zaburzeniami odporności.

 

Podsumowanie

Odradzam ufanie swojej/Waszych rodziców pamięci. Jeśli coś nie jest udokumentowane, to nie możecie mieć pewności, że jakąś szczepionkę otrzymaliście. Doświadczenie pokazuje mi, że często choroby zakaźne są na tyle słabo rozróżniane przez niektóre osoby, że czasami wydaje się, że na coś chorowaliśmy, a wcale tej choroby zakaźnej nie przeszliśmy. Podobnie jest ze szczepieniami.

Rodzice są przekonani, że dziecko było szczepione przeciw ospie wietrznej, a mimo to zachorowało. Kiedy weryfikuje się kartę szczepień to okazuje się, że to nieprawda, bo takiego szczepienia nie było i rodzic pomylił szczepienie przeciw ospie wietrznej ze szczepieniem przeciw odrze.

Ostatnio zdarzyła mi się również sytuacja, gdzie jedna z moich obserwatorek na instagramie była przekonana, że szczepionkę przeciw ospie otrzymała w dzieciństwie, a kiedy zweryfikowała kartę szczepień to okazało się, że była w niej data zachorowania na ospę wietrzną. Druga z obserwatorek miała w okienku: „szczepienie przeciw ospie wietrznej” wpisane szczepienie, ale przeciw tężcowi i błonicy – szczepienie przypominające.

Także oprócz udokumentowanego szczepienia albo udokumentowanej przebytej choroby zakaźnej, niekiedy potrzebna jest również pomoc w interpretacji tej dokumentacji. Pamiętajcie o tym.

 

 

Źródła:

  • CHPL MMRVaxPro, CHPL Priorix, CHPL Boostrix, CHPL Influvac tetra, CHPL Vaxigrip Tetra, CHPL Varilrix, CHPL Bexsero, CHPL Nimenrix, CHPL Prevenar 13, CHPL Engerix B
  • szczepienia.info
  • https://www.mp.pl/szczepienia/artykuly/przegladowe/139686,szczepienie-doroslych
  • http://szczepienia.pzh.gov.pl/faq/jak-dlugo-utrzymuje-sie-ochrona-poszczepienna-po-podaniu-szczepionki-przeciw-krztuscowi/

 

14 thoughts on “Jestem dorosła, jestem lekarzem, szczepię się.

  1. Mój Mąż w związku z tym, że oczekiwaliśmy dziecka, chciał się zaszczepić szczepuonka blonica-tezec-krztusiec, jednak lekarz nie wypisał mu recepty. Stwierdził, że to jest bez sensu i że nie uchronimy w ten sposób dziecka przed zachorowaniem… Nie muszę chyba dodawać, że zmienił lekarza 😉

  2. Brawo! Ważne, że o tym piszesz – dorośli zapominają albo mawet nie wiedzą, że tez powinni być szczepieni. Chociaż na szczęście cześć osób podróżujących odświeża niektóre szczepionki… ale pamietajmy też, że przez takie osoby niektóre chorob, które u nas są mniej lub nawet niespotykane trafiają do naszej populacji. Szczepimy się dla dobra siebie i najbliższych a także tych, którzy nie mogą zostać zaszczepieni.

  3. Czy jak karmię piersia 4 miesięcznego syna, to mogę się zaszczepić na ospe? Czy lepiej poczekać. Tak wiem niby nie ma przeciwskazań. Ale.. No właśnie jak lepiej?

    1. Można się szczepić. Jeśli nie jest pani uodporniona a w domu jest niemowlak to brak szczepienia jest dla niego przede wszystkim ryzykiem. Pani jako osoba dorosła tez będzie ciężej chorobę przechodzić jeśli się pani nie zaszczepi

  4. Czy w przypadku podania szczepionki na meningokoki typ B i C i pneumokoki w okolicy pierwszego roku życia trzeba później stosować jakieś dawki przypominające czy po pełnym schemacie to już koniec?

    1. zależy od wieku w którym podaliśmy szczepionkę. Jeśli zaczynamy w wieku niemowlęcym to do końca 2 roku życia powinniśmy zakończyć pełny schemat. Zgodnie z aktualną wiedzą medyczną nie ma konieczności podawania dawek przypominających w późniejszym wieku.

  5. Niestety dużym problemem jest brak wiedzy lekarzy rodzinnych w tym temacie…
    Będąc w 34 tygodniu ciąży chciałam zaszczepić się na grypę i krztusiec.
    Moja lekarka po konsultacji z koleżanką najpierw odmówiła mi kwalifikacji do grypy, twierdząc że w ciąży nie powinno się na nic szczepić, po co ryzykować obniżenie mojej odporności bo po szczepieniu łatwo mogę coś złapać, a dziecko i tak się nie zarazi jeśli nie będę go zabierała w tłumy ludzi. Po dłuższej dyskusji kiedy nie ustąpiłam, zgodziła się dać mi zgodę na szczepienie „na moją odpowiedzialność”. Panie w zabiegowym które podawały mi szczepionkę również zrobiły wielkie oczy „że jak to pani w ciąży się szczepi, tak wolno?”. Pomijam to, że w tej samej przychodni wisi wielki plakat zachęcający do szczepienia na grypę, gdzie wymienione są własnie kobiety w ciąży. Na szczęście udało mi się zaszczepić miesiąc temu i nie odczułam żadnych skutków ubocznych 🙂

    Jeśli chodzi o krztusiec, ta sama lekarka stanowczo odmówiła i kazała mi skonsultować się z moim ginekologiem. Pani ginekolog stwierdziła że nie poleca żadnych szczepień w ciąży, a gdy zapytałam czy szczepienie nie pomogłoby dziecku z jego odpornością już od chwili narodzin, usłyszałam – cytuję – „w życiu o czymś takim nie słyszałam żeby można było przekazać dziecku odporność na krztusiec, przecież gdyby tak było, to wszyscy byśmy kazali się szczepić kobietom w ciąży”. (Dodam, że moja ciąża przebiega wzorowo pod względem medycznym, nie jest w żaden sposób zagrożona). Powiedziała mi, że skoro na grypę już się zdążyłam zaszczepić to miałam szczęście że nic się nie stało, ale żadnych więcej szczepionek mi nie radzi.

    Moja siostra również chciała doszczepić się na krztusiec w prywatnej przychodni, od tamtejszego lekarza rodzinnego usłyszała że po podaniu jej szczepionki na krztusiec przez miesiąc nie będzie mogła mieć kontaktu z noworodkiem ani przebywać w jego pobliżu, bo może go zarazić chorobą (???)

    Strasznie frustrujące jest to że nawet, jeśli chcę się szczepić, nie jestem w stanie uzyskać od lekarzy wokoł mnie spójnych informacji na ten temat. Akcja informacyjna przydałaby się nie tylko wśród rodziców, ale i służby zdrowia.

  6. Planujemy z mężem starania o dziecko. Czy na wszelki wypadek zaszczepic się przeciw odrze, śwince i różyczce, czy lepiej najpierw sprawdzic poziom przeciwcial na te choroby?? Czy jedna dawka wystarczy??

    1. Badanie poziomu przeciwciał nie jest konieczne ponieważ niski poziom przeciwciał nie mówi o braku odporności na odre. Należy w miarę możliwości sprawdzić swoją kartę szczepień. Jeśli jest ryzyko że otrzymało się jedna dawke należy się doszczepic mąż w każdej chwili natomiast Pani musi najpierw sprawdzić czy na pewno nie jest już w ciąży i po szczepieniu odczekać ze staraniami o maluszka 1 miesiąc (przy podaniu Priorix)

  7. Mój mąż właśnie wrócił z przychodni gdzie Pani Doktor odmówiła mu wpisania recepty na mmr, powiedziała że nie zna się na szczepionkach i że nie wie jakie to szczepienie i nie ma czasu szukać. Poleciła żeby mąż udał się do Pediatry! Także niestety ale oprócz pacjentów trzeba także edukować niektórych lekarzy. Właśnie szukamy nowej przychodni, mamy kwalifikacje do szczepienia a nie mamy szczepionki.

  8. Trafiłam na ten artykuł szukając informacji o szczepieniu na grypę
    Stoję przed możliwością zaszczepienia się szczepionką Zafundowaną przez pracodawcę. (pracuje w laboratorium medycznym)
    Reszta koleżanek nie chce z niej skorzystać. Przez to zaczęłam mieć wątpliwości, jednak po Pani artykułach są one rozwiane. Dziękuję.
    PS w rozdziale o grypie odnośnik do porównania szczepionek przesyła na artykuł o meningokokach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *