infekcje

Czy każde zapalenie gardła i migdałków wymaga antybiotyku?

Nie 🙂 Konkretne pytanie i konkretna odpowiedź. Zdziwieni? Stali czytelnicy chyba nie tak bardzo, bo na każdym kroku  powtarzam, że ZDECYDOWANA większość infekcji u dzieci to infekcje wirusowe, więc nie wymagają one podawania antybiotyku (który działa na bakterie).

A pisząc „zdecydowana większość” mam na myśli fakt, że zakażenia wirusowe stanowią około 70-85% przyczyn ostrego zapalenia gardła i migdałków podniebiennych u dzieci powyżej 3 r. ż. i u ponad 90% dorosłych.

Zapalenie gardła i migdałków może występować w przebiegu:

  • przeziębienia (gardło może być zaczerwienione, migdałki powiększone i rozpulchnione)
  • infekcji adenowirusowej
  • infekcji wywołanej przez wirusa opryszczki (herpes simplex)
  • herpanginy
  • mononukleozy zakaźnej
  • anginy paciorkowcowej (TUTAJ MAMY BAKTERIĘ!)

Bardzo częstym powodem zgłoszenia się rodzica z dzieckiem do lekarza jest właśnie zapalenie gardła i migdałków. Najczęściej (jak wspomniałam) winne są wirusy. A te atakują małego pacjenta przede wszystkim wiosną i jesienią. Zimą najczęściej atakuje wirus grypy i koronawirusy.

Od zarażenia do objawów

Wirusy (jak wiecie) dość łatwo rozprzestrzeniają się drogą kropelkową. Rzadziej jest to kontakt z wydzieliną chorego – czyli dosłownie mówiąc z jego gilem czy jak kto woli smarkiem (zanieczyszczone ręce). Niektóre wirusy potrafią siedzieć w tej wydzielinie nawet 3 tygodnie, ale od kontaktu z chorym do wystąpienia pierwszych objawów mija zwykle kilka dni (od 1-6 dni).

Głupie (?) pytanie

Często piszecie w wiadomościach „mam takie głupie pytanie”. Myślę, że takich nie ma 🙂 Ale głupich odpowiedzi pewnie by się trochę znalazło. Fakt, że w temacie zapaleń gardła jest trochę wątpliwości:

Czy można wychodzić z dzieckiem na dwór?

Jeśli Twoje dziecko ma zapalenie gardła i migdałków, ale nie gorączkuje i czuje się generalnie dobrze to może wychodzić na dwór. Zakładam, że jak na dworzu wieje wiatr o sile orkanu lub jest -20’C to nikt się na spacer nie wybiera, ale w standardowych warunkach meteorologicznych nie ma potrzeby żeby siedzieć w domu z dzieckiem, które roznosi energia 🙂

Czy można jeść lody?

To zależy. Czy dziecko dobrze się czuje, czy ma rzeczywiście na wspomniane lody ochotę i jaka jest pogoda na dworzu. W ogromnym upale, latem – czemu nie, ale raczej nie na dużym słońcu i niech dziecko nie połyka loda w całości tylko zjada małymi porcjami. Zakładam, że z gorączkującym dzieckiem nikt się na spacer na lody nie wybiera. We wszystkim przyda się trochę zdrowego rozsądku.

Czy można iść w odwiedziny/na chrzciny itp.

To zależy. Czy dziecko jest w takim okresie choroby kiedy może zarażać. W przypadku bakteryjnego zapalenia gardła i migdałków sprawa jest nieco prostsza, bo 24 godziny po podaniu skutecznego antybiotyku przestaje się zrażać. Gorzej z wirusami, bo tutaj dziecko zaraża dłużej. Wiele zależy jednak od tego czy idziesz w odwiedziny do osoby dorosłej czy do dziecka i na jakim etapie choroby jest Twój maluszek. Tutaj również przyda się rozsądek i przestrzeganie podstawowych zasad higieny.

 

Poniżej opiszę kilka sytuacji, w których przy zapaleniu gardła i migdałków NIE MA konieczności leczenia antybiotykiem , BO SĄ TO INFEKCJE WIRUSOWE! i stanowią one ponad 80% wszystkich zapaleń gardła i migdałków u dzieci!

Najczęstsze infekcje wirusowe gardła i migdałków

1. Przeziębienie – ponad 100 serotypów rinowirusów wywołuje nawet 1/5 wszystkich zapaleń gardła. Typowy katar, wodnisty, lekko żółtawy, kichanie, pobolewania gardła (to ważne – ból nie jest tutaj jakiś duży i zwykle nie wpływa na przełykanie), chrypka, stany podgorączkowe. Patrząc na pacjenta – naszą uwagę zwraca zaczerwienienie wokół nosa (to konsekwencja wydmuchiwania), a gardło i migdałki są zaczerwienione.

2. Zakażenie adenowirusami (5% przypadków) zwane również gorączką gardłowo-spojówkową. Wirus, którego łatwo pomylić z typową anginą paciorkowcową. Dlaczego? Dziecko źle się czuje. Infekcja zwykle występuje u małych dzieci: do 3. roku życia – co odróżnia ją właśnie od anginy. Występuje wysoka gorączka (u większości chorych nawet powyżej 39ºC – 40ºC), zapalenie migdałków – często z nalotami włóknikowymi. U 1/3 chorych odnajdziemy powiększone węzły chłonne i niektórzy dodatkowo będą mieli zapalenie spojówek. W wywiadzie można się doszukać wizyty na basenie około 1 tygodnia przed zachorowaniem.

Pomimo tego, że jest to infekcja wirusowa to katar czy kaszel pojawią się u zaledwie co piątego chorego. Oczywiście w sytuacji gdy mamy takiego pacjenta i mamy wątpliwości czy jest to wirus czy bakteria to powinniśmy wykonać szybki test na paciorkowca. Jeśli zdecydujemy się na antybiotyk – pomimo braku pewności czy nie jest to adenowirus to brak poprawy po tym antybiotyku (w ciągu dwóch pierwszych dób leczenia) daje nam wskazówkę, że to może być jednak wirus.

 

3. Opryszczkowe zapalenie jamy ustnej i dziąseł z towarzyszącym zapaleniem migdałków podniebiennych. Wywołuje go wirus opryszczki – Herpes simplex, o którym pisałam więcej tutaj: klik.

Choroba dotyczy małych dzieci do 5. roku życia oraz nastolatków. Jak wspomniałam w podlinkowanym wpisie u małych dzieci częstym objawem pierwszej w życiu opryszczki jest opryszczkowe zakażenie jamy ustnej. Dziecko gorączkuje, ma dreszcze, jest osłabione, odmawia jedzenia i picia. Taki stan może trwać nawet 2 tygodnie (w tym czasie wirus wydzielany jest do śliny – niekiedy dłużej). Trochę trudniej pomylić a bakterią, bo widać ewidentne zmiany pęcherzykowe na śluzówkach. Może również dojść do powiększenia węzłów chłonnych! Tutaj – podobnie jak przy adenowirusach, stosuje się leczenie OBJAWOWE.

4. Na trzecim miejscu wirusy Coxackie A i enterowirusy. Szczerze powiem, że całe moje medyczne życie mnie to irytuje. Bo choroba nazywa się Herpanginą. Czyli kojarzy się przede wszystkim z wirusami herpes i to źle bo nie te wirusy są za nią odpowiedzialne.

Herpangina dotyczy małych dzieci poniżej 5. roku życia (czyli podobnie jak opryszczkowe zapalenie i adenowirusy). Najwięcej zachorowań występuje w 1. roku życia. Na podniebieniu miękkim i łukach podniebiennych (czyli w tylnej części jamy ustnej) pojawiają się pęcherzyki i owrzodzenia. Występuje gorączka, ból gardła i trudności w połykaniu, podobnie jak w anginie paciorkowcowej. Objawy ustępują samoistnie z wyraźnym zmniejszeniem dolegliwości w ciągu tygodnia.

5. Mononukleoza zakaźna O tej jakże romantycznej dolegliwości też już pisałam: klik. Dowiesz się tam jak wygląda triada objawów w mononukleozie i co się stanie kiedy się pomylimy i podamy antybiotyk.

żródło: Image Collection: Color Atlas & Synopsis of Pediatric Dermatology Kay Shou-Mei Kane, Jen Bissonette Ryder, Richard Allen Johnson, Howard P. Baden, Alexander Stratigos

 

To tak to wygląda jeśli chodzi o zakażenia wirusowe. W następnym artykule bakteria – czyli angina paciorkowcowa pod lupą mamypediatry 🙂

 

4 thoughts on “Czy każde zapalenie gardła i migdałków wymaga antybiotyku?

  1. Witam. Czy dziecko, ktore bierzez antybiotyk, z powodu jak to lekarz okreslil: niedoleczonej choroby, moze spokojnie wychodzic na dwor??

  2. Amoksiklav, borykamy sie z kaszlem od dwoch miesiecy, na poczatku podejrzenie alergi, jednak leki nic nie pomogly, pozniej inhalacje, rowniez bez efektow i teraz wlasnie ten antybiotyk. Osluchowo czysty, gardło czyste, tylko ten kaszel. Pogoda piekna, pilnuje aby sie nie przegrzal i nie przemeczal, unikamy skupiska ludzi, ale wg mojej mamy nie powinnam z nim wychodzic.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *