dla mamy noworodka, inne

ŁZS – łojotokowe zapalenie skóry

Co to takiego? I skąd się bierze?

ŁZS to choroba skóry. Etiologia nie jest do końca poznana. Ale wiadomo, że problemem jest nadmierna aktywność gruczołów łojowych w niektórych obszarach skóry. Dodatkowo obecne jest współistniejące zakażenie grzybem drożdżopodobnym Malassezia furfur (wiem, że to wyda Wam się śmieszne, ale po prostu uwielbiam te nazwę). U dzieci w wymazach hodowano również popularną Candidę.

Jako, że mamy zimę to muszę Wam powiedzieć, że ŁZS lubi zimę. Objawy łojotokowego zapalenia skóry występują właśnie częściej w okresie zimowym. Mówi się również o niedoborach dietetycznych i ich związku z chorobą (niedobór witaminy B i cynku) – ale doustna suplementacja nie daje spodziewanych efektów w leczeniu.

Malassezia furfur – źródło: PHIL

U kogo występuje?

Dwie grupy – u dzieci to przede wszystkim noworodki i małe niemowlęta, a druga grupa to osoby dorosłe. Mnie oczywiście interesuje przede wszystkim ta pierwsza grupa.

U noworodków pierwszym i niekiedy jedynym objawem schorzenia może być występowanie ciemieniuchy.

Dodatkowo istnieje kilka czynników, które sprawiają, że w niektórych grupach problem łojotokowego zapalenia skóry jest częstszy niż w innych. Predyspozycje do ŁZS występują między innymi u osób:

  • z rodzinnymi predyspozycjami
  • w głębokiej immunosupresji (HIV, po przeszczepie)
  • podatnych na stres
  • z problemami ze snem
  • z chorobami układu nerwowego
  • po narażeniu na promienie słoneczne

 

Gdzie?

Problemem jest nie tylko wspomniana wyżej ciemieniucha, czyli owłosiona skóra głowy. Okolica za uszami, brwi, klatka piersiowa, okolice fałdów skórnych (również pod pieluszką) to wszystko lokalizacje które ŁZS „lubi”. Co więcej łojotokowe zapalenie skóry może trochę udawać atopowe zapalenie skóry (czyli inną dermatozę). Może się bowiem rozprzestrzeniać również na zgięcia łokciowe czy podkolanowe. W skrajnych przypadkach może to być również postać rozlana czyli obejmująca całą skórę.

Jak to wygląda?

W skrócie mówiąc – może być czerwono, ale może też być żółto…

Czerwona skóra i bladożółte, tłuste łuski (popularne zmiany ciemieniuchowe). Zmiany łuszczące mogą występować również bez rumienia. Samo zaczerwienienie może pojawić się również po intensywnym natłuszczaniu skóry (skóra jest zwykle aż błyszcząca). Zdarzają się również pęknięcia skóry  i nadżerki. Wiem, że opisy zmian skórnych niewiele Wam mówią, dlatego przekopałam internet w poszukiwaniu najciekawszych zdjęć. Oto one:

dziecko z ŁZS – źródło PHIL
ŁZS – źródło: PHIL
źródło: www.dermnetnz.org
źródło: www.dermnetnz.org
www.dermnetnz.org
źródło: skinsight
zmiany na brwiach w przebiegu ŁZS – rumień źródło: skinsight
źródło: skinsight
źródło: skinsight
ŁZS, zbiory własne, nie kopiować

Przyznacie, że nie wszystkie zdjęcia są tak oczywistym rozpoznaniem? Otóż to. Ale właśnie tak to wygląda i zdarzają się pomyłki. Można pomylić ŁZS przede wszystkim z atopowym zapaleniem skóry (AZS) i histiocytozą.

ŁZS a AZS

Przy tej pierwszej „pomyłce” należy jednak pamiętać, że jest obecny świąd. Widać to na przykład po rozebraniu niemowlęcia – po zdjęciu bodziaka automatycznie zaczyna się ono drapać. A ŁZS zwykle nie swędzi. Świąd występuje w okresach zaostrzeń stanu zapalnego, przy zwiększonej potliwości, ale nie przewlekle (i nie jest tak nasilony).

Dodatkowo ŁZS zaczyna się wcześnie (już pierwsze tygodnie życia!).

Po intensywnym natłuszczaniu skóry (jakie stosujemy w AZS) w przypadku ŁZS nie będzie poprawy.

ŁZS pojawia się początkowo w innych lokalizacjach– na owłosionej skórze, policzkach, w fałdach
nosowo-wargowych, okolicach pach, pachwin, krocza.

W przypadku nasilonych zmian skórnych w AZS dziecko inaczej się zachowuje – jest niespokojne (bo jest duży świąd). ŁZS za bardzo dziecku nie dokucza.

 

Inne pomyłki

Z kolei w histiocytozie obecne są jeszcze grudki na skórze, a nie tylko zaczerwienienie i łuski. Histiocytoza jest również chorobą o cięższym przebiegu – to nie tylko zmiany na skórze, ale i objawy z innych narządów i układów.

Dość istotna jest też kwestia czasu trwania ŁZS. Zwykle ta postać niemowlęca samoistnie ustępuje do 6-12 miesiąca życia. I to jest jedna z ważniejszych informacji do zapamiętania.

Zdarzają się jednak dzieci starsze które problemy łojotokowe nadal mają i podobnie jak u dorosłych mają one tendencje do nawrotów.

Problemy z leczeniem?

Niedawno jedna z mam napisała do mnie z prośbą o porównanie łojotokowego zapalenia skóry z atopowym zapaleniem skóry. Mam wrażenie, że to drugie jest rzeczywiście bardziej popularne, chociaż statystyka nie do końca za tym przemawia.

Ale nie jest też tak, że leczenie obu chorób skóry jest totalnie inne. Czasami rodzic pyta: „czy to prawda, że nie wolno stosować emolientów w łojotokowym zapaleniu skóry?”. Emolienty odbudowują barierę naskórka i  mają właściwości przeciwzapalne i przeciwświądowe. Dlatego można je stosować w wielu chorobach skóry. Tutaj nie koniecznie dadzą efekt – mogą się okazać pomocne w przypadku pielęgnacji zmian na owłosionej skórze głowy. Reżim emolientowy jak w przypadku atopowego zapalenia skóry nie jest tu zlecany. Niektórzy za to w ŁZS stosują kąpiele w siemieniu lnianym czy krochmalu.

Leczenie ŁZS to przede wszystkim usunięcie grzyba i postępowanie przeciwzapalne. Pomocne są stosowane miejscowo leki przeciwgrzybicze,  dodatkowo można zastosować krem z hydrokortyzonem (steryd) co drugi dzień. Kiedy objawy ustąpią – można zmniejszyć częstotliwość pielęgnacji skóry (w AZS nie ma zmiłuj – pielęgnacja skóry ma być intensywna i codzienna!). Co do kremów z hydrokortyzonem – zwykle w ŁZS zaleca się te słabsze sterydy. I co ważne – nie powinno się ich stosować na twarz. Jeśli jest potrzeba zastosowania preparatów przeciwzapalnych w tej okolicy to lepiej wybrać inhibitory kalcyneuryny (takrolimus na przykład) – one są dopuszczone do stosowania na okolicę twarzy.

Przy wilgotnych wykwitach, nadżerkach i pęknięciach zaleca się przede wszystkim postępowanie osuszające zmiany skórne. W użyciu są preparatu z kliochinolem i cynkiem (biała papka). I tutaj jest zdecydowana różnica jeśli chodzi o leczenie w porównaniu a atopowym zapaleniem skóry!

W przypadkach sławnej ciemieniuchy dobrym pomysłem jest natłuszczanie (zmiękczanie) i usuwanie łuski. Pomocne są szampony do pielęgnacji skóry głowy, które zawierają 3% roztwór kwasu salicylowego, mocznik, siarczek selenu lub pirytionian cynku. U młodzieży na skórę głowy można stosować szampon z dziegciem.

U niemowląt wydaje się być również skuteczne stosowanie ketokonazolu na skórę lub innych przeciwgrzybiczych preparatów.

 

Źródło:

  • J. Szepietowski, A. Kaszuba, Z. Adamski, W. Placek, J. Salomon, Emolienty w leczeniu schorzeń dermatologicznych: stanowisko grupy ekspertów.
  • https://www.dermnetnz.org
  • Łojotokowe czy atopowe zapalenie skóry? dr n.med. Wioletta Zagórska

23 thoughts on “ŁZS – łojotokowe zapalenie skóry

  1. Dagmara, bardzo, bardzo dziękuję Ci za ten post! mam prawie 5-miesięczne niemowlę z problemami skórnymi – początkowo miało być to AZS (świąd, suchość skóry), ale ostatnio padło też hasło ŁZS (początki ciemieniuchy). mam pytanie – jak często zdarza się, że te 2 schorzenia współwystępują? np. ŁZS na głowie, twarzy, a AZS na pozostałej powierzchni ciała?

  2. Ja również mam 6 miesięcznego chłopca z dużymi problemami skórnymi. Zaczęły się po 3 tyg życia i nadal trwają. Diagnoza i leczenia zmieniały się często, najpierw ŁZS potem AZS… przestałam karmić po 4 miesiącu by myslalam ze dziecko cudownie ozdrowienie, a tak się nie stało. Teraz od dłuższego czasu jest na Nutramigen Puramino i poprawy nie ma. Trafiliśmy w końcu do pani dermatolog i ona postawiła diagnozę ŁZS, pomaga biała papką z cynkiem ale czerwone plamy wracają. U synka problemy skórne są w sumie na całym ciele śle najgorsze jest swędzenie. Mimo to, że to wlasnie świąd odróżnia AZS od ŁZS u nas postawiono na ŁZS. Chciałabym się dowiezie. Hak to w końcu z tym świądem jest, ŁZS nie swędzi? Nasza dermatolog mówi ze jednak te czerwone suche zmiany miga swędzieć. A najgorsze jest to ze na ten świąd nic nie pomaga 😕😕 choć i tak bo białej papce jest lepiej. Pizdrawiam gorąco!!

    1. W AZS ten świąd jest przewlekły i czasami tak mocno nasilony, że aż paznokcie robią się błyszczące. W ŁZS świąd występuje w okresach zaostrzeń stanu zapalnego, przy zwiększonej potliwości, ale nie przewlekle (i nie jest tak nasilony). Tak wczesny początek wskazuje raczej na ŁZS i oczwyiście diagnoza dermatologa. Tam gdzie te czerwone zmiany to może być nasilony stan zapalny.

    2. to Aniu mamy bardzo podobną historię – u nas Nutramigen nie pomógł, dopiero zmiana na Bebilon Pepti dała poprawę (po niespełna tygodniu!), ale ten świąd pozostał :/ na plamy pomaga papka biała pomaga i Bepanthen Sensiderm Daily Care, a na ciemieniuchę Mustela.

  3. Choruję na ŁZS od ponad 15 lat (środek okresu dojrzewania); dobre 5 czy 6 minęło, zanim zostałam prawidłowo zdiagnozowana. Właściwie nie ma dnia, żebym nie miała jakichś objawów – a to łuska na głowie, a to czerwone placki (błyszczące albo chropowate, z ciemniejszą obwódką) na brwiach, pod oczami, łuszczenie przy skrzydełkach nosa, „urywanie” uszu, zmiany na środku czoła, w okolicach mostka, czasami nawet na plecach… Na dłuższą metę nie pomaga nic 🙂 Kiedyś przepisano mi sterydy – praktycznie wyżarły mi twarz, odstawiłam bardzo szybko. Zmiany potrafią swędzieć tak, że drapię się przez sen i budzę się z wybroczynami. Trzymanie diety czasami trochę łagodzi objawy – zero ostrych przypraw, nabiału, przede wszystkim CUKRU RAFINOWANEGO. Na szczęście póki co syn nie odziedziczył po mnie żadnych problemów skórnych, chociaż dzisiaj wyskoczyło mu na buzi coś, co mi bardzo atopowo wygląda 🙁 Dzięki za artykuł, pozdrowienia z Wrocławia! 🙂

  4. Czy przy ŁZS te zaczerwienione zmiany skórne mogą pojawiać się i znikać? U nas pojawiają się np. po kąpieli, po posmarowaniu emolientem i występują najliczniej pod pachami, w okolicach szyi, w zagięciach rączek i nóżek oraz na środku klatki piersiowej.

  5. Moj synek tez mial LZS i o ile z ciemieniucha dalismy rade to papka niewiele pomagała, ale maść ze sterydem o którym jest mowa w artykule pomogła bardzo szybko i już problem nie wrócił. Smarowalismy na początku co trzy dni przez dwa tygodnie j później raz w tygodniu przez jakieś dwa tygodnie i przeszło całkowicie i problem nie wrócił. Fakt że synek ma nadal delikatną skórę ale jest już zdecydowanie lepiej.

  6. Bardzo dobry artykuł, mam 5 miesięczne dziecko , u nas problemy że skóra pojawiły się w drugim miesiącu życia , początkowo podejrzenie padło Na AZS ale jednak okazało się że to ŁZS , po wizycie u dermatologa oraz zastosowaniu się do jego wskazówek, nastąpiła ogromną poprawa. Więc dla wszystkim Mam rada jeśli coś się dzieje że skóra niemowlaka od razu polecam zgłosić się do dermatologa oszczędność czasu i pieniędzy. Pozdrawiam

  7. Przestrzegam przed lekami sterydowymi, zwłaszcza w przypadku małych dzieci! Sterydy działają szybko i dają dobre rezultaty, ale niestety na krótko, potem już jest tylko gorzej – skóra przyzwyczaja się do nich i potrzebuje coraz większych dawek. Jest bardzo duże ryzyko wystąpienia poważnych efektów ubocznych; zaniki skory w miejscach, gdzie łuszczyca występuje najczęściej, może wystąpić również depresja polekowa i naprawdę wiele innych. Po wielu latach stosowania sterydów zmiany są nieodwracalne, lekarze, którzy tak beztrosko przepisują te maści zachowują się wyjątkowo nieodpowiedzialnie. U mnie nic tak dobrze nie działa jak delikatne preparaty, najlepiej 100% ziołowe. Trudno takie znaleźć nawet w aptece. Ja znalazłam sklep z produktami konopnymi i to był strzał w 10! Mam dużo mniej tych okropnych plam na skórze a to po 3 dniach od zastosowania dzięki maści uniwersalnej którą znajdziecie na konopiafarmacja pl . Córka niestety też ma łuszczycę i dla niej kupiłam z tego sklepu maść baby polecam

  8. Prosze napisac czy wg Pani zmiany Lzs moga byc zlokalizowane na szyi.?Syn( obecnie 21 miesiecy) od ponad 3 miesiecy ma raz czerwone zmiany na szyi.Stosujemy masc z cynkiem i nawilzamy,ale nie za wiele to pomaga.Dodadam,ze syn ma delikatna ciemieniuche i w strefie T na czole od czasu do czasu krostki i zaczerwienienie.Z gory dziekuje za odpowiedz,pozdrawiam

  9. Czy przy ŁZS nie jest przeciwwskazania do szczepień? Czy dieta mamy karmiącej ma na to wpływ? Czego używać do pielęgnacji?

    1. Dieta nie ma na to wpływu, nie jest to przeciwwskazanie do szczepienia, a do pielegnacji uzywamy (w zaleznosci od stopnia nasilenia zmian) roznych preparatow. Zalezy gdzie sa zmiany zlokalizowane, czy to luska czy zaczerwienienie, czy mokre czy nie, czy owłosiona skora głowy, twarz czy okolica pieluszkowa – najlepiej do decyzji lekarza

  10. Pani Doktor,
    Czy niemowlak (6 miesięcy) z diagnozą pediatry ŁZS może „chodzić” na basen (zaczął naukę pływania zanim pojawiły się zmiany)?

  11. Dziękuję za ten wpis. Powinien być wysłany do każdego lekarza mającego styczność z małym dzieckiem zanim zaleci reżim emolientowy.
    Tutaj historia, która być może skończyłaby się inaczej gdyby nie emolienty od urodzenia i brak wiedzy o ŁZS.

  12. Witam 🙂
    Nam Pani Doktor poleciła stosowanie maści Laticort na suche czoło 4-miesięczniaka. Po przeczytaniu Pani wpisu zaczęłam obawiać się czy aby nie zaszkodzilismy synkowi. Maść uzylismy kilkukrotnie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *