inne

Ból wzrostowy u dzieci

Sporo próśb ostatnio od Was dostałam w związku z tym tematem. Stąd ten artykuł. Sama dobrze wiem czym jest ból wzrostowy kości. Pamiętam go po dziś dzień. Jak go rozpoznać?

Dlaczego boli?

Chociaż nazywa się go bólem wzrostowym to nie wynika on z tego, że kości rosną. Nie znamy jego przyczyny. Mówi się, że u niektórych dzieci odgrywa rolę tło psychologiczne ale też obniżony próg wrażliwości na ból. Dziecko może opisywać ból jako pulsowanie lub mrowienie.

Jednym z kryteriów bólu wzrostowego jest jego występowanie w godzinach nocnych, stąd przypuszczenia, że boli wtedy, kiedy dziecko „nadużywa” kończyn w ciągu dnia. Biorąc pod uwagę głód ruchu jaki odczuwają dzieci w wieku przedszkolnym to trudno się dziwić, że taki rodzaj ból występuje u 25 – 45% dzieci.

Ból wzrostowy kończyn

To przede wszystkim ból, który jest charakterystyczny dla dzieci. Ma swoje konkretne kryteria rozpoznania. To nie jest jakikolwiek ból kości, w jakimkolwiek miejscu i występujący o każdej porze dnia i nocy.

Ból wzrostowy, aby go rozpoznać, musi spełniać WSZYSTKIE poniższe kryteria!

  • występuje między 3. a 12. rokiem życia (zwykle między 4. a 6. rż.), dotyczy obu płci (chłopców i dziewczynek z podobną częstością),
  • występuje od 6 do 24 razy w miesiącu (jak widzicie częstotliwość może być różna),
  • ból trwa co najmniej 3 miesiące,
  • pojawia się wieczorem lub w nocy (nie pojawia się w dzień!)
  • bolą obie kończyny, najczęściej podudzie (najczęściej przednią krawędź piszczeli), udo (przednia powierzchnia) lub tylna powierzchnia stawu kolanowego (ten ostatni dręczył mnie jako dziecko)
  • poprawę przynosi masaż obolałej kończyny i proste leki przeciwbólowe (paracetamol lub ibuprofen),
  • nie stwierdza się nieprawidłowości w badaniu przedmiotowym – tutaj ważna jest ocena lekarska. Przy tym rodzaju bólu nie będzie obrzęku, zaczerwienienia, bolesności w trakcie badania czy ograniczenia ruchu.
  • u dziecka nie ma zaburzeń chodu, ani zmiany w codziennej aktywności, nie powinno utykać,
  • ogólne samopoczucie dziecka jest dobre,
  • wyniki badań dodatkowych (laboratoryjnych i radiologicznych) są prawidłowe.

Jak widzicie trochę jest tych kryteriów i ocena pod kątem każdego z nich jest bardzo ważna. Nie spełnianie któregoś z nich, obliguje nas do poszukiwania innej przyczyny.

Ważne

Dziecko, które bolą kości powinno być zbadane przez lekarza. Jak widzicie w kryteriach są również elementy badania lekarskiego. Nie można go pominąć, a takie badanie może zostać rozszerzone również o RTG czy podstawowe badania laboratoryjne wykonane z krwi. Pozwoli to nam wykluczyć inne przyczyny bólu.

Porządne badanie lekarskie, z zebraniem dokładnego wywiadu, wykonaniem badań dodatkowych pozwoli nam wykluczyć min. choroby nowotoworowe (osteosarcoma, nowotwory niezłośliwe, białaczka), zapalenie kości, choroby reumatologiczne czy stan po urazie.

Niekiedy bólom wzrostowym towarzyszy ból brzucha lub głowy. Bóle wzrostowe trwają zwykle rok lub dwa lata, a po tym czasie albo ustępują bez śladu albo zdecydowanie zmniejszają swoje nasilenie.

Ból wzrostowy nie wpływa na wzrost ostateczny.

Co robić?

Jak postępować w razie wystąpienia bólu:

  • masaże bolących kończyn zwykle przynoszą dziecku ulgę
  • spróbuj rozgrzać nogi dziecka termoforem przez kilka minut. Nie zostawiaj go na całą noc – ulga powinna przyjść dość szybko.
  • niekiedy zapobiegawczo działa ciepła kąpiel przed snem
  • w razie silnego bólu, który nie reaguje na wyżej opisane metody, możesz spróbować podać lek przeciwbólowy – np paracetamol (dawkowany 15mg/kg masy ciała) lub ibuprofen (10mg/kg masy ciała).

Jeśli ból wzrostowy nie spełnia wszystkich kryteriów np. pojawia się w ciągu dnia, dotyczy jednej kończyny, dziecko ma inne niepokojące objawy np. jest osłabione, ma stany podgorączkowe czy wysypkę na skórze – nie zwlekaj i udaj się do lekarza.

Zachęcam do wsparcia bloga w serwisie patronite.pl

Źródła:

  • Uziel Y., Hashkes P.J.: Ból wzrostowy u dzieci. Med. Prakt. Pediatr. 6/2008: 90–95
  • Evans A.M., Scutter S.D.: Prevalence of “Growing Pains” in young Children. J. Pediatr., 2004; 145: 255–258 
  • Atlas Reumatologii Dziecięcej dr med. Jacek Postępski, prof. dr hab. med. Ewa Tuszkiewicz-Misztal

17 thoughts on “Ból wzrostowy u dzieci

  1. O bólach wzrostowych póki co nic nie wiem. Mój 3 latek się na nie nie skarży. Mamy natomiast inny problem, a mianowicie w obu dołach podkolanowych torbiel Bakera. Zdiagnozowane prawie rok temu, odkryte przeze mnie przez przypadek przy kąpieli. Póki co nie dają żadnych objawów, ale lekarz zapewnił że same nie znikną i prędzej czy poy będzie potrzebna ingerencja chirurgiczna.
    Czy często spotyka się te torbiele u dzieci, spotkała się Pani dr w swojej praktyce zawodowej z nimi? Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje, bo niewiele znalazłam na ten temat w internecie a i lekarz nie zaspokoił moich wątpliwości
    Pozdrawiam serdecznie
    M.Kotlewska

  2. U nas pediatra zasugerował bóle wzrostowe bez diagnostyki poszerzonej, po uzyskaniu wywiadu o bolesności w nocy raz jednej, raz drugiej kończyny i to tez bardzo nieregularnie moze 8 razy w ciągu roku , pojedyncze epizody . Z tego co czytam powyżej ni jak nie wpisuje się to w schemat bóli wzrostowych . Wiec co dalej ? Pomaga masarz a bol ustępuje do pol godziny id wystąpienia

  3. Czy częstotliwość występowania (od 6 do 24 razy w miesiącu) jest koniecznym kryterium, by mówić o bólach wzrostowych?
    Nasza Z. jest po badaniach (badanie przedmiotowe, szeroka morfologia, rtg), nie ma żadnych innych objawów, poza tym że co kilka tygodni dołączają jej nocne bóle nóg. Powtarzają się przez 2-3 noce z rzędu, później kilka tygodni wszystko jest ok. Z. ma bardzo wysoki próg odporności na ból- może byc wiec tak, ze nie każdy ból sygnalizuje.

  4. Co to znaczy, że bolą dwie kończyny? Dwie jednocześnie? Moje dziecko zawsze pobolewa jedna noga, z tego co pamiętam ja też szczególnie odczuwałam ból jednej nogi. Dziecko zgłasza ten ból zazwyczaj późnym wieczorem, przed zaśnięciem, poza tym zachowuje się zupełnie normalnie i nie zgłasza innych dolegliwości, morfologię ma bez odchyleń a lekarz, co prawda w trakcie teleporady, ale nigdy nie wspomniał, że powinny boleć dwie nogi.

  5. Dziękuje za wpis jako mama i jako osoba, która niestety doświadczyła bólu wzrostowego. Z Czego wynika granica dolna wieku podana w artykule? Czy dzieci młodsze tez mogą go doświadczać? Mam wrażenie, ze moje dziecko (1.5 roku) odziedziczyło po mnie tę dolegliwość. Z tego co mówiła mi moja mama, również i u mnie te bóle pojawiły się właśnie mniej więcej w tym wieku.

    1. jeśli poza tym spełnione są pozostałe kryteria – w tym wykluczenie innych przyczyn bólu to trzeba je zakwalifikować jako bóle wzrostowe.

  6. Witam,
    Niestety znamy się z tym bólem. Przechodziłam to sama jako dziecko I moja rok młodsza siostra również. U niej dochodziły jeszcze wymioty “z bólu”. Obydwie byłyśmy badane przez lekarzy I diagnozowane laboratoryjnie i RTG. Pomagały masaże I wcierane przez mamę maści . Wiem, ze były to jakieš rosyjskie preparaty. Najważniejsze, ze pomagały. Moje dzieci niestety przechodziły to samo. Córka znacznie łagodniej co mogło być spowodowane wyższym progiem bólowym. Mój synek, płakał I wręcz jęczał. Bolały go nóżki Tak samo jak mnie przed laty. Najgorsze bylo to, że pojawiły się u niego w okolicy 15 miesiaca życia I nie potrafił wytłumaczyć co się dzieje. Budzil sie krzyczàc I wijàc sie z bólu. Dzięki B wiedziałam co się dzieje. Mama mi później to Tak pięknie wytłumaczyła, ze moje cierpienie jako dziecko pomogło mi w odgadnięciu co dzieje się z maim synkiem I było warte tego aby móc szybko mu pomóc. U nas były oczywiście masaże (obydwoje z mężem masowaliśmy mu nóżki jednocześnie), ibuprofen I nasze odkrycie od starszej sásiadki, która wychowała 7 dzieci to był jak to synek nazywał “magic cream”. Byla to niemiecka maść kupowana w aptece stosowana na obolałe nogi na bazie żelu I mentolu. To kosztujàce kilka złotych cudo szybko jakby chłodziło skóre powodujàc coś w rodzaju chłodzenia I znieczulenia. I działała magicznie. Kubuś budził sie czujác pierwsze poczàtki bólu I mówił “magic cream” I juz było oczywiste co siè dzieje. Dodam jeszcze, że masowanie nóżek to nie było tylko delikatne głaskanie, to musiało odbywać siè z wigorem. W późniejszym czasie zauważyłam, że picie elektrolitów pomagało I pilnowanie, aby dziecko piło dożo wody. Kiedy pilnowałam ilość wody I podałam elektrolit to ból nie występował Lub bylo mniej silny. Ale w dni kiedy dziecko nie chciało dużo pić i np. dużo biegało było źle.

    Ot takie moje obserwacje, ale może komuś się przyda.

    Pozdrawiam.

  7. Mamy ten problem już od kilku lat, zaczęło się w wieku około 3 lat, początki były straszne Julka budziła się w nocy z płaczem, bóle były częste, nie było lekko. Dziś ma 8 lat, nogi nadal bolą ale częstotliwość jest mniejsza i Julka też lepiej to znosi.

  8. Moja ośmiolatka regularnie choć nie ekstremalnie często zgłasza bóle kostek. Generalnie ma zwyczaj przybierać nocą dziwne pozy, więc dotychczas traktujemy to jedynie jako efekt skakania w dzień, a także wygibasów w nocy. Chyba z opisu Pani Dr nie dotyczy nas ból wzrostowy, niemniej dobrze było się z tym zapoznać, dziękuję za poświęcony na ten post czas

  9. Moje dziecko jeszcze rok temu zgłaszał ze bolą go nogi. W nocy. Pomagały masaże, takie dosyć mocne. I wcieranie żelu rozgrzewającego. Gdy bylo bardzo źle dawałam paracetamol.
    Mnie też to nie ominelo jako dziecko.

  10. O dobrze że piszecie o tym… U nas bóle zdążają się 1-2 razy w miesiącu trwają z 2h. Dziś pierwszy raz nad ranem ale może dlatego że poszliśmy spać ok 2 w nocy… Magiczny sprzęt to suszarka do włosów.. Pomaga i daje ulgę… Zawsze po takiej akcji jestem zestresowana 😔

  11. Jako dziecko często bolały mnie nogi, lekarze mówili, że przejdzie z wiekiem. Teraz mam 28 lat, a nogi nadal bolą, co jakiś czas, raz jedna raz druga niezaleznie od pory dnia. Pomagaja ciepłe okłady termoforem. Jakie badania powinnam zrobić?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *