dla mamy noworodka

Kiedy niemowlę ulewa… co robić?

„Cały czas ulewa”, „bardzo dużo ulewa”, „wszystko co wypije to zaraz wymiotuje” – takie skargi to codzienność pediatry .Dlaczego tak wiele dzieci dotyka ten problem i jak postępować?

Sorry, taką mamy fizjologię”

Rodzicom jednak nie jest do śmiechu. Nawet, kiedy powie się im, że „to normalne”. Ale zgadza się: niemowlaki do 6 msc życia (a według wielu źródeł nawet do 12 miesiąca życia) mają taką, a nie inną budowę przewodu pokarmowego, która daje im prawo do ulewania. Połączenie między przełykiem a żołądkiem jest ustawione pod innym kątem niż u większości starszych dzieci, a mięsień zamykający wejście do żołądka nie jest jeszcze w pełni dojrzały i treść z żołądka łatwiej wydostaje się do przełyku i cofa się jeszcze wyżej – do jamy ustnej i ląduje na czystej bluzce mamy. 

stomach-293928_640

Objawy

Wydostawanie się treści żołądkowej na zewnątrz (jest ona mniej lub bardziej strawiona). Ciągłe odbijanie i przełykanie w okresie snu/spoczynku (odbijaniom może towarzyszyć niepokój dziecka). Powtarzające się poza okresami karmienia epizody zakrztuszenia czy kaszlu. 

Jak często może ulewać?

Kilka razy na dobę, w zależności od częstości i obfitości posiłku. Najczęściej po karmieniu, ale zdarza się również w trakcie karmienia czy pomiędzy karmieniami.

„Szczęśliwy ulewacz” (happy spitter)

Zwykle dziecko, które ulewa zupełnie się tym faktem nie przejmuje. Jest szczęśliwe i wylewające się z jego buzi mleko, martwi go zdecydowanie mniej niż mamę i tatę. Dobrze się rozwija, dobrze przybiera na wadze, nie ma z powodu refluksu nawracających infekcji (np zapaleń płuc). Nawet jeśli odrobina treści z żołądka dostanie się do dróg oddechowych i wywoła niewielki niepokój, to dziecko odkrztusi ją i tym kaszlem obroni się przed infekcją. 

Od fizjologii do choroby

Chyba coś jest nie tak? Nie jesteś pewna czy to „normalne” zachowanie? Jakie sytuacje powinny zaniepokoić młodą mamę? Jeśli dziecko ma częste odbijania i ulewania to czy powinna się zgłosić do lekarza? Należy odróżnić ulewania od wymiotów chlustających. Te drugie są zwykle bardziej obfite, pod większym ciśnieniem i na dużą odległość. Jeśli masz wątpliwości czy to ulewanie czy nie – zgłoś się do lekarza. „Zwykłe ulewania” też mogą mamę niepokoić. Jeśli masz wątpliwości to podziel się nimi z położną lub pediatrą w trakcie wizyty patronażowej czy szczepienia.

Zgłoś się do lekarza jeśli ulewaniom towarzyszą:

  • zaburzony rozwój dziecka (rozwija się później niż rówieśnicy?)
  • objawy niedożywienia (jeśli masz wątpliwości czy dziecko dobrze przybiera na wadze – udaj się do poradni dziecka zdrowego i je zważ. Wagi dla niemowlaków często mają też przy sobie położne na patronażu)
  • nadpobudliwość
  • żółć lub krew w treści wymiotnej
  • prężenia dziecka z odchylaniem głowy do tyłu (zespół Sandifera – dziecko wygina się w łuk)
  • bezdechy
  • napadowe zszarzenie powłok skórnych
  • nawracające epizody świszczącego oddechu
  • nawracające zapalenia płuc (tego żadna mama sama nie stwierdzi, ale dziecko gorączkujące, gorzej oddychające, kaszlące to absolutny powód na wizytę u pediatry!)

Co robić?

Gdy niemowlaka męczą ulewania to zaleca się tak zwane „postępowanie ułożeniowe”:

  • przez godzinę po karmieniu dziecko powinno być ułożone nieco wyżej – trzymamy do odbicia nawet przez pół godziny jeśli jest taka konieczność. U niemowląt sprawdzają się też leżaczki – ale dziecko nie powinno w nich długo leżeć.
  • przy fizjologicznym ulewaniu nie ma potrzeby odkładania dziecka do łóżeczka na boku (może to sprzyjać SIDS!) – jedynie po wyraźnych zaleceniach lekarza może pojawić się taka konieczność. 
  • unikaj zapinania dziecka w pasy w foteliku samochodowym bezpośrednio po karmieniu (odczekaj przynajmniej te 30-40 minut z podróżą)
  • nie wykonuj masażu brzuszka po karmieniu – każdy ucisk tej okolicy zwiększa możliwość cofnięcia się treści z żołądka
  • jeśli chodzi o karmienie – to lepiej stosować zasadę częściej ale mniej. Unikamy obfitych posiłków – zwłaszcza przed snem (lepiej rozbić karmienie na dwie tury – zamiast obfitego posiłku co 4 godziny, warto podać w tym czasie dwa razy pierś czy butelkę, ale krócej).
  • nie potrząsamy dzieckiem – żadnego skakania dla zabawy po jedzeniu, ani obracania dziecka do góry nogami (mam nadzieję, że z małym niemowlęciem nikt tego i tak nie robi).
  • unikamy również gwałtownych zmian pozycji.
  • w trakcie przewijania dziecka pilnuj aby miało główkę nieco wyżej.
  • lekarz może zalecić zagęszczanie posiłków (Nutriton) lub specjalne mieszanki mleczne z symbolem AR (anty-refluksowe)

 

O refluksie u starszych dzieci pisałam tutaj: klik.

 

5 thoughts on “Kiedy niemowlę ulewa… co robić?

  1. Na poczatku gratuluje bloga i czekam na wiecej!!!W temacie odbijania mam watpliwosci. Polozna na patronazu i doradca laktacyjny powiedzialy, ze przy kp nie ma potrzeby „odbijania „dziecka.Nie robimy wiec tego, nie wiem czy slusznie.Nasza corka(6tyg) rzadko ulewa, za to kilkukrotnie(wiecej niz 10) zdarzylo jej sie zwymiotowac, czasem dwukrotnie w ciagu dnia. Podejrzewamy,ze z przejedzenia, gdyz najczesciej pojawia sie to po tym jak czesta rzada piersi. Czy taka moze byc przyczyna? Czy wobec tego powinnismy podnosic ja do odbijania?Dodatkowo bardzo czesto ma tez czkawke.Przyrasta prawidlowo, pediatra mowi, ze to niedojrzalosc i, ze niemowle ma takie prawo. Kiedy sytaucja powinna sie unormowac? Czy powinnismy sie niepokoic?

    1. nie spotkałam się szczerze mówiąc z opinią, że dziecka karmionego piersią nie trzeba podnosić do odbijania. Ma prawo nałykać się powietrza tak samo jak dziecko karmione butelką. Dlatego ja bym podnosiła 🙂

  2. Co to oznacza, że niemowlę jest nadpobudliwe i jak rozpoznać żółć w tym, co dziecko ulało?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1. kiedy dziecko jest niespokojne, mniej śpi (krótsze okresy snu) i jest bardziej drażliwe. Żółć zabarwia treść wymiocin na zielonkawo.

  3. Nasz brzdąc (20 tz, kp) co prawda nie ulewa ani nie wymiotuje specjalnie, ale ma duży problem żeby się odbić. Nawet 3-4 godziny po karmieniu bywa bardzo niespokojny, potrafi nagle np. na spacerze obudzić się z płaczem, troche sie uspokaja po podniesieniu, po poskakaniu i bujaniu odbija się naprawde mocno i wtedy uspokaja. Leży dużo na brzuszku w ciągu dnia, wiec wtedy najwiecej „bąbelków” wychodzi, ale najgorzej jest w nocy, jak zaśnie 19:30-20 to do 1 budzi sie przynajniej 5-6 razy z płaczem po podniesieniu i pobujaniu sie odbija, po karmieniach nocnych to samo. Po każdym karmieniu trzymamy go w górze przynajmniej 15-20 min, podnosze go też w trakcie karmienia, a i tak nie odbije wszystkiego. Pediatra mówił że do 6 miesiąca powinno przejść, bo układ pokarmowy dojrzewa, ale młody zaraz skończy 6 mc, a zamiast lepiej jest coraz gorzej. Konsultowałam to też z doradcą laktacyjnym, technika karmienia jest ok. Czy taki problem to normalne? Teraz zimą nie moge sie na spacerze oddalic za bardzo od domu bo jak zacznie płakać to ciężko go na ulicy uspokoić i odbić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *