inne

toskańskie zapiski mamypediatry część 3

To już przedostatni wpis o naszej rodzinnej wyprawie do Toskanii. Poprzednie części dla chętnych: część 1 i część 2 Gelati achhh gelati Na samo wspomnienie cieknie mi ślinka. nigdy w życiu nie jadłam tak dobrych lodów. Najpierw zachwyciła mnie wielkość. 3 „gałki”, odpowiadają naszym hmm.. 10? nie, nie przesadzam. Nakładają porcję lodów łopatą i wychodzą… Read More toskańskie zapiski mamypediatry część 3

inne

toskańskie zapiski mamypediatry – część druga

Podróż z Pizy do Ceciny okazała się bajkowa. Zachowanie młodszej córki może idealne nie było, ale za to te widoki. Z jednej strony góry, z drugiej strony morze. Kilka tuneli na naszej trasie biegnących we wnętrzu tych cudnie zielonych szczytów. Zachwyt co chwile wyrywał nam się z gardeł. Warto odbyć chociażby samą podróż tym pociągiem… Read More toskańskie zapiski mamypediatry – część druga