"po godzinach"

medyczna jesień w Krakowie

W dniach 20-21 wrzesień 2019 roku wzięłam udział w największej w Polsce konferencji dla pediatrów i lekarzy rodzinnych. Jesień Pediatryczna. Z relacji na instagramie wiecie już, że byłam zachwycona tym wydarzeniem, ale pomyślałam, że warto przybliżyć Wam kilka szczegółów.

Nauka

Nieustanna edukacja jest wpisana w zawód lekarza. Póki praktykujemy to obowiązuje nas aktualizowanie wiedzy i jej poszerzanie. Skończyłam studia w 2010 roku, a od tego czasu zmieniło się tak wiele. Niektóre sprawy to drobnostki, ale bywają też poważne zmiany.

To nie jest tak, że w czasie moich studiów medycyna się myliła lub wykładowcy celowo wprowadzali nas w błąd. Jak się możecie domyślać rozwój nauk medycznych jest ogromny. Na całym świecie, każdego dnia, naukowcy pracują w laboratoriach, pacjenci są diagnozowani, leczeni, obserwowani. Wykonywane są badania kliniczne i pojawiają się nowe leki. Wszystko to wpływa na nieustanny rozwój medycyny praktycznej, czyli takiej naszej, codziennej. Tej, która jest bezpośrednio związana ze mną – lekarzem, ale i z Wami – pacjentami. Medycyna jest coraz potężniejsza i coraz więcej potrafi. .

Ta aktualna wiedza przychodzi do nas w postaci artykułów, czasopism, newsletterów medycznych, podręczników i różnych kursów i szkoleń. Nie wystarczą podręczniki z czasu studiów i same studia. Nie wystarczy obowiązkowy kurs na początek i koniec specjalizacji. Medycyna pędzi do przodu i trzeba zrobić wszystko by ją dogonić.

Z tego powodu warto uczestniczyć w takich wydarzeniach jak to w Krakowie.

Konferencja zorganizowana została przez Medycynę Praktyczną (wydawnictwo, które wydaje publikacje dla lekarzy różnych specjalności). Zaproszeni goście to lekarze, docenci, profesorowie z polskich i zagranicznych uczelni i szpitali).

Krótko o długim programie

Krakowska Jesień Pediatryczna zaczęła się w piątek (20.9.2019) kilka minut przez 9 i trwała do 19 (później jeszcze część artystyczna i wręczenie nagród wydawnictwa za udział w programie edukacyjnym, ale to jakby poza samymi wykładami).

W tym czasie odbyło się 12 bardzo merytorycznych wykładów, fajny quiz pediatryczny i sesja satelitarna, w której moim zdaniem poziom był nierówny. Ale taki urok tego typu wykładów. Każdemu z wykładów sesji satelitarnej patronuje jakaś firma. I pewnie nie powinno to mieć większego znaczenia, bo tak czy siak wykład przygotowuje medyczny ekspert, ale jeśli miałabym powiedzieć, które wykłady podobały mi się najmniej, to wybrałabym właśnie te. Wykłady sesji satelitarnej odbywają się równolegle w dwóch salach, więc chcąc nie chcąc trzeba wybrać tylko jeden z każdej godziny. Sądząc po rozmowach z niektórymi uczestnikami to moje wybory nie zawsze były prawidłowe 😉

Drugiego dnia (w sobotę) również odbyła się sesja satelitarna opisana powyżej, a całość wykładów trwała od 8 prawie do 17. Tutaj również był quiz, ale największe wrażenie zrobiła sesja śniadaniowa – 6 krótkich wykładów, z których wiedza aż się wylewała. Ledwo nadążałam z robieniem notatek. A warto wspomnieć, że wszystkie materiały z wykładów zostały zebrane w postaci grubej książki konferencyjnej, więc zapisywałam tylko dodatkowe uwagi, nieujęte na slajdach 😉

to skarbnica wiedzy

Poza tym w sobotę odbyło się jeszcze 8 wykładów merytorycznych (jeden niestety wypadł z programu z powodów losowych), a przeplatane były quizami 🙂

Pewnie mój opis tego nie oddaje, ale ilość wiedzy, która napełniła moją głowę na jesieni pediatrycznej jest naprawdę ogromna.

Merytorycznie to nie wszystko

Wartość merytoryczna to na takich konferencjach podstawa, ale wcale nie dobro najwyższe. Tutaj merytorycznie każda sesja trzymała poziom – odstawały tylko sesje satelitarne. Liczy się coś jeszcze.

Wyobraźcie sobie, że patrzycie na program i widzicie kilka tematów, które nie są na liście Waszych priorytetów. Myślicie sobie, że mogłyby być na początku lub na końcu konferencji, żeby ewentualnie dłużej pospać, czy nieco szybciej wyjść. Ale siedzicie i słuchacie, bo wypadają jakoś w środku i nie macie co ze sobą zrobić. I wtedy to się dzieje. Spada na Was bomba i siedzicie napełnieni wiedzą i wzruszeni. Nie zdarzyła mi się do tej pory taka sytuacja.

Za niecałe trzy tygodnie taka sama konferencja odbędzie się w Warszawie, więc jeśli czytają to lekarze zapisani na nią to od razu uprzedzam – wykład o agenezji ciała modzelowatego jest GENIALNY. Musicie tam być! A moich pozostałych czytelników zapytam tylko: „wiecie gdzie jest ciało modzelowate”? Jeśli nie, to znaczy, że je macie 😉

Drugi w kolejności ze względu na moja czytelnicza pasję był wykład „Książka na receptę, recepta na sukces”.

I właśnie dlatego merytoryka to nie wszystko. Wiele zależy od wykładowcy. Od tego jak wiele z siebie da na takim wykładzie. Im więcej z siebie daje, tym więcej się z tego wynosi. Tym więcej się zapamiętuje.

Brawo dla organizatorów, ale przede wszystkim ogromne brawa dla wykładowców. Moja głowa pełna jest pomysłów na edukację moich czytelników!

widok z centrum kongresowego – w przewie kawowej było to moje ulubione miejsce 🙂

W konferencji uczestniczyłam dzięki zaproszeniu marki pampers. Na tym stoisku można było zapoznać się z produktami ale i zobaczyć na własne oczy ich właściwości. Były doświadczenia z pieluszkami – ich moczenie, wywijanie, potrząsanie i wykręcanie. Ale jest coś co chwyciło mnie za serce, i Was również (wstawiłam to zdjęcie również w relacji na ig) i właściwie nie wymaga komentarza:

Coś czuję, że w przyszłym roku nie będę chciała ominąć Krakowa – może potraktuję to jako szybką powtórkę przed egzaminem specjalizacyjnym 😉 Nie muszę chyba pisać, że uwielbiam Kraków, bo to było widać na moich relacjach 😉

Chcecie wesprzeć bloga i zostać jego patronem? Zapraszam: klik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *