infekcje

Choroba piąta – mamapediatra o rumieniu zakaźnym

Wstyd się przyznać, ale pamiętam jak na studiach zastanawiałam co to za jeden ten „Piąt”. Dopiero po czasie dowiedziałam się o angielskiej klasyfikacji chorób wysypkowych u dzieci (odpowiadają im numery porządkowe).

Zdecydowanie bardziej podoba mi się nazwa „rumień zakaźny”.

Co go wywołuje?

Wirus oczywiście. Jak zdecydowaną większość chorób wieku dziecięcego. Czasami mam wrażenie, że piszę tylko o wirusach. Ten konkretny to parwowirus B19. Bliżej poznałam go w trakcie stażu na hematologii dziecięcej – a dlaczego? o tym w kolejnych częściach wpisu.

Jak można się zarazić?

Jak to z wirusami bywa – dość łatwo i nigdy nie wiadomo od kogo. Przenosi się drogą kropelkową, ale nie tylko od osoby chorej z objawami, ale też od osoby chorej bez objawów. A taki często bywa przebieg – bezobjawowy. Do tego zakaźność nawet w przypadku osób, u których pojawią się objawy jest największa w okresie poprzedzającym wysypkę. Jeśli wysypka się pojawi to zwykle już się nie zaraża otoczenia.

Po zarażeniu wirusem zachorowanie pojawia się w ciągu 4-14 dni. A otoczenie zaraża się mniej więcej przez tydzień (osoby z zaburzeniami odporności zarażają nieco dłużej, bo dłużej wydalają wirusa).

Kogo najczęściej dotyczy rumień zakaźny?

Małych dzieci (czego zapewne się domyślacie skoro piszę o tym mamapediatra ;)). A najczęściej pojawia się on u starszych przedszkolaków i dzieci w wieku wczesnoszkolnym i szkolnym. Rumień zakaźny może jednak wystąpić w każdym wieku. Około 40% osób dorosłych jest wrażliwych na zachorowanie.

Raz przebyta choroba daje odporność na całe życie.

Objawy

U dzieci dość charakterystyczne. Pojawia się bowiem wysypka, która wygląda jakby dziecko dostało „z liścia”. Medyczne określenie to „dziecko spoliczkowane”

źródło: dermnetnz.org

Wysypka może mieć oczywiście rożny stopień nasilenia i może jej nie być wcale (tak dla ułatwienia). U dorosłych tak typowo to nie wygląda. W tej grupie wiekowej są raczej wysypki bardziej zróżnicowane (np zespół
rękawiczkowo-skarpetkowy grudkowo-wybroczynowy – te nazwy świetnie pokazują dlaczego lepiej być pediatrą 😉 ).

Wracając do dzieci – ta wysypka z twarzy zwykle nie obejmuje nosa i brody – może być aż taka ciemna – fiołkowa. W kolejnych dniach rozprzestrzenia się na kończyny i układa się w takie girlandy ale nie ma jej na dłoniach i stopach (to miejsce dla innej wysypki: klik).

Wysypka pojawi się i znika przez około 2 tygodnie – pojawia się ponownie np pod wpływem ciepła.

Objawy przeziębienia – niewielki katar czy ból głowy.

Gorączka występuje rzadko. Rzadkością jest również zapalenie stawów w przebiegu choroby – raczej dotyczy starszych dzieci.

Poza tą wysypką to dziecko dobrze się czuje i dość dobrze funkcjonuje.

Powikłania

Choroba piąta staje się problemem w przypadku kontaktu z ciężarną. Bez względu na to, w którym jest ona trymestrze. Zarażenie ciężarnej może spowodować przekazanie wirusa przez łożysko do płodu i wywołać krwawienie, poronienie, obrzęk płodu i śmierci płodu (urodzenie martwego noworodka). Sam w sobie wirus nie powoduje jednak wad wrodzonych. Przypominam, że nawet 40-50% ciężarnych jest wrażliwych na tego wirusa.

Zahamowanie rozwoju krwinek czerwonych to kolejne powikłanie, które tłumaczy rzuconą przeze mnie na wstępie informację o oddziale hematologii dziecięcej. Do dzisiaj pamiętam dziewczynkę, która trafiła z głęboką niedokrwistością (zagrażającą życiu) wywołaną właśnie przez parwowirusa. Pierwszym objawem była patologiczna bladość.

Rozpoznanie

Stawia się na podstawie objawów. Zwykle nie ma potrzeby dodatkowej diagnostyki. W niektórych sytuacjach można wykonać badanie krwi na obecność parwowirusa – zwłaszcza przy podejrzeniu zarażenia ciężarnej.

Leczenie

Objawowe. Podajemy płyny, leki przeciwgorączkowe w razie gorączki i ewentualnie przeciwbólowe czy przeciwzapalne (tyle tych „przeciw-” a właściwie sprawę załatwi zwykły ibuprofen).

Nie podaje się antybiotyków.

Nie wolno przegrzewać dziecka, bo sprzyja to nawrotom gorączki.

W momencie rozpoznania dziecko zwykle ma już wysypkę, więc nie zaraża otoczenia dlatego już nic nie da unikanie innych dzieci czy kobiet ciężarnych. Ale może masz drugie dziecko, u którego objawy jeszcze nie wystąpiły? Dla bezpieczeństwa innych daruj sobie odwiedziny u ciężarnych koleżanek i małych dzieci.

Jeśli Twoje dziecko ma rozpoznaną chorobę piątą, a miało kontakt (przed pojawieniem wysypki) z kobietą ciężarną to powiadom ją. Powinna powiedzieć o tym swojemu ginekologowi. Nadzór nad ciążą będzie bardziej rygorystyczny, wykonane zostaną dodatkowe badania. Możliwe, że ciężarna zostanie skierowana do ośrodka specjalistycznego.

Dziecko może wychodzić na swoje podwórko (o ile nie ma gorączki i dobrze się czuje) czy spacer do lasu, ale nie powinno być narażone na wysokie temperatury i bezpośrednie działanie słońca.

Zapobieganie?

Mycie rąk i tyle. Nie da się zrobić nic więcej poza higieną.

Źródła:

3 thoughts on “Choroba piąta – mamapediatra o rumieniu zakaźnym

  1. Mój miał jakieś kombi. W 5 miesiącu życia miał dwudniowa gorączkę ,po której trafiliśmy do szpitala (ponad 39stopni co 6h) i tam wyszła wysypka-typowa trzydniówka, ale… Dodatkowo zapalenie oskrzeli, a po radosnym powrocie z 8 dyniowych wakacji w szpitalu pewnego dnia ktoś rozpłakał mojemu dziecku na policzkach maliny. Na szczęście szybko minęła i nie wróciła, oby na zawsze. Takim sposobem chyba mamy już z głowy i chorobę czwartą i piąta.

  2. Witam. Czy wiadomo jak długo może zarażać osoba dorosła? Moja mama jest nauczycielką, zaraziła się rumieniem od uczniów. Jedyne objawy to bóle stawowe i opuchnięcie stawów. Potwierdzone IgG i IgM w badaniach. Ja jestem w ciąży, na szczęście nie zostałam zarażona. Ale objawy u mamy utrzymują się już 4 tygodnie i nie wiem czy możemy się znów widywać czy lepiej poczekać do ustąpienia objawów. Mama nie miała żadnej wysypki, więc nie wiadomo kiedy zarażała/zaraża.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *