o szczepieniach

pneumokoki – po prostu o nie zapytaj

Dzisiaj o pneumokokach. Po to by przekazać wiedzę.

Co to za bakcyl?

Streptococcus pneumoniae, pneumokok, dwoinka zapalenia płuc. Bakteria szeroko rozpowszechniona na całym świecie i do tego wyjątkowo złośliwa. Wywołać może zapalenia uszu, zapalenia płuc, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia zatok, uogólnione zakażenia (dość medialne sepsy) i inne. Większość zakażeń dróg oddechowych u dzieci jest wywołane przez wirusy (nawet 85%). Zgadza się. Ale pozostaje jeszcze te 15% zakażeń, które są innej niż wirusowa etiologii. Tutaj swoje miejsce mają pneumokoki.

Statystyka

Wśród danych statystycznych na umysł rodzica najbardziej działają chyba dane, które mówią, że pneumokoki są przyczyną 11% wszystkich zgonów u dzieci do 5. roku życia.

Dane statystyczne dla naszego kraju, za rok 2013 i 2014 mówią kolejno o 540 i 714 inwazyjnych zakażeniach pneumokokowych. W tym było 195 (rok 2013) i 194 (rok 2014) zakażeń opon mózgowo-rdzeniowych. Posocznicę zgłoszono u 344 (rok 2013) i 460 (rok 2014) pacjentów.

Z kolei jeśli chodzi o dane dla zakażeń nieinwazyjnych to szacuje się, że na pneumokokowe zapalenie płuc choruje w naszym kraju co najmniej kilkanaście tysięcy osób, a na zapalenie ucha kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie.

 

Kilka luźnych faktów

Pneumokoki są również częstą przyczyną bezobjawowego nosicielstwa – szczególnie u małych dzieci. Stwierdza się je po wykonaniu wymazu z gardła czy nosa u dziecka, które często choruje. Nosicielstwa pneumokoka się nie leczy. Więcej o tym –> klik.

Zakażenie pneumokokami występuje we wszystkich grupach wiekowych, ale szczególnie narażone są małe dzieci poniżej 2 roku życia i osoby dorosłe powyżej 65 roku życia

Człowiek zaraża się od drugiego człowieka drogą kropelkową, czyli przez kontakt z wydzieliną dróg oddechowych.

Pamiętajcie, że pneumokokowe zakażenia zdarzają się nie tylko u dzieci ze żłobka czy przedszkola. Mogą się przytrafić każdemu.

Szczepiąc swoje dziecko przeciwko pneumokokom chronisz również jego otoczenie – na przykład babcię i dziadka, którzy po 65 roku życia również mogą ciężko przechodzić to zakażenie.

Szczepienia nie są skuteczne?

szczepienie przeciwko pneumokokom:

  • chroni przeciwko chorobie inwazyjnej wywołanej Streptococcus pneumoniae w 89% przypadków (to najważniejszy cel tego szczepienia)
  • chroni przeciwko ciężkiemu zapaleniu płuc w 22% przypadków
  • chroni przeciwko ostremu zapaleniu ucha środkowego wywoływanym przez bakterie Streptococcus pneumoniae u niemowląt i dzieci od 6. tygodnia do 5. roku życia w 34% przypadków

Szczepienie nie zagwarantuje, że Twoje dziecko nie zachoruje, ale szczepienie zapewnia ochronę przed tymi najgorszymi postaciami choroby.

Moje małe pneumokoki

W ostatnim czasie na izbie przyjęć pojawiały się dzieciaki wyjątkowo chore. Chciałabym Wam opisać przypadek jednego z nich.

Chłopiec 3-letni. Przyjęty do szpitala z powodu gorączki, kaszlu i bólu brzucha utrzymujących się od 6 dni. Od 3 dni leczony antybiotykiem. W trakcie badania dziecko marudne, pokasłujące, zwraca uwagę bladość. U dziecka stwierdzono zapalenie ucha środkowego lewego, osłuchowo ściszenie nad płucem lewym. Dziecko było w stanie średnim, cierpiące. Wykonano badania laboratoryjne, w których zwrócił uwagę wybitny wzrost CRP 300 (przy normie poniżej 5) i prokalcytoniny 40 (przy normie poniżej 0,5). W pobranej próbce moczu wykryto antygen S. pneumoniae. Dodatkowo w wywiadzie: szczepienia wykonane zgodnie z kalendarzem, rodzice nie zdecydowali się na szczepienia dodatkowe, bo nie planowali posyłać dziecka do przedszkola. Ich syn kontaktował się z resztą z dziećmi dość rzadko. Zdjęcie klatki piersiowej wyglądało mnie więcej tak:

pneumokok

 

Po włączeniu antybiotyku chłopiec dość szybko przestał gorączkować, a badania laboratoryjne uległy poprawie. Nadal jednak czuł się źle, był obolały, marudny, odmawiał przyjmowania płynów. Powrót do zdrowia następował powoli. Szczęśliwie jednak zareagował na antybiotyk bardzo dobrze.

Chciałam opisać ten przypadek nie po to by Was straszyć. Nie uważam również, że choroba tego chłopca to wina rodziców, którzy mieli możliwość wykonania szczepienia, a w końcu się na nie zdecydowali. Rodzice mieli jednak do siebie żal. Być może lepszy dialog z lekarzem prowadzącym zmieniłby ich decyzję o nie-szczepieniu… Może mimo wszystko podjęliby taką samą decyzję, ale być może nie mieliby do siebie pretensji.

Kogo koniecznie zaszczepić?

Szczepienia przeciwko pneumokokom są obowiązkowe dla dzieci z tak zwanych grup ryzyka:

1. dzieci w wieku od 2. miesiąca życia do ukończenia 5. roku życia:

  • po urazie lub z wadą ośrodkowego układu nerwowego przebiegające z wyciekiem płynu mózgowo rdzeniowego;
  • zakażoneHIV;
  • po przeszczepieniu szpiku, przed przeszczepieniem lub po przeszczepieniu narządów wewnętrznych lub przed wszczepieniem lub po wszczepieniu implantu ślimakowego

2. dzieci w wieku od 2. miesiąca życia do ukończenia 5. roku życia chorujące na:

  • przewlekłe choroby serca
  • schorzenia immunologiczno-hematologiczne, w tym małopłytkowość idiopatyczną, ostrą białaczkę, chłoniaki, sferocytozę wrodzoną;
  • asplenię wrodzoną, dysfunkcje śledziony, po splenektomii lub po leczeniu immunosupresyjnym;
  • przewlekłą niewydolność nerek i nawracający zespół nerczycowy;
  • pierwotne zaburzenia odporności;
  • choroby metaboliczne, w tym cukrzycę;
  • przewlekłe choroby płuc, w tym astmę

3. dzieci w wieku od 2. miesiąca życia do ukończenia 12. miesiąca życia urodzone przed ukończeniem 37 tygodnia ciąży lub urodzone z masą urodzeniową poniżej 2500 g.

Kogo zaszczepić w miarę możliwości?

Dzieci od 2. miesiąca życia do 5. roku życia oraz osoby dorosłe powyżej 50. roku życia.

Jak wspomniałam sprawą drugorzędną jest to czy dziecko chodzi do przedszkola, bo nawet jak nie chodzi to może się pneumokoka nabawić.

Osobiście rekomenduję to szczepienie wszystkim rodzicom. EDIT: Od 2017 roku szczepienie jest w obowiązkowym kalendarzu. Wszystkie dzieci urodzone po 31.12.2016 będą szczepione przeciwko pneumokokom. Ministerstwo zdecydowało się na wykupienie szczepionki Synflorix. (więcej o niej tutaj: klik i klik). Pewnie nie jest to idealna sytuacja, bo można by było się pokusić o 13-walentną szczepionkę, a nie tylko 10-walentną, ale uważam mimo wszystko za wielki sukces obecność pneumokoków w kalendarzu.

Zawsze warto poświęcić czas na rozmowę z lekarzem prowadzącym dziecka na temat szczepień. Zapytaj jak on to widzi. Zapytaj o publikacje, o osobiste doświadczenia lekarza. Jeśli czegoś nie rozumiesz, masz wątpliwości – nie bój się pytać. Lepiej zapytać kilka razy  to samo niż później żałować, że się nie wyczerpało tematu.

Moje dziewczyny zaszczepiłam. Nie żałuję.

Polecam wszystkim stronę: szczepimy.com.pl – znajdziecie tam sporo informacji o pneumokokach. Zapoznajcie się z nimi, porozmawiajcie z lekarzem i podejmijcie decyzję w pełni świadomie.

34 thoughts on “pneumokoki – po prostu o nie zapytaj

  1. A jakie są możliwe komplikacje po takim szczepieniu? Jakie mogą być skutki uboczne? Nic o tym w artykule nie ma. Czy dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym w trakcie rehabilitacji powinny być szczepione?

    1. Witam. Nie chciałam temu artykułowi nadawać typowego kształtu, dlatego niektóre rzeczy pominęłam. Cieszę się jednak, że zadała pani to pytanie. To był mój główny cel – mobilizacja do dialogu 🙂
      Jeśli chodzi o komplikacje/skutki uboczne/objawy niepożądane to najczęściej widuje się tutaj odczyny miejscowe w miejscu podania. Dodam, że podanie tego konkretnego szczepienia jest dość bolesne – przynajmniej w porównaniu z innymi szczepionkami, dlatego warto tutaj rozważyć np EMLĘ. Poza tym podaje się, że dość często – zwłaszcza po szczepionkach skoniugowanych (prevenar czy Synflorix) wystąpuje gorączka – w ciągu 1-2 dni po szczepieniu. Dane za rok 2013 mówią, że odczyn miejscowy miało: 21 dzieci zaszczepionych Prevenarem, 3 zaszczepionych Synflorixem, gorączkę 25 dzieci zaszczepionych Prevenarem, 3 zaszczepionych Synflorixem, 10 dzieci miało po Prevenarze wysypkę, a 2 epizod hipotoniczno-hiporeaktywny. Dzieci ze wzmożonym napięciem mięśniowym – w zależności od jego przyczyny należy ocenić indywidualnie badaniem lekarskim. Samo w sobie nie jest to przeciwwskazaniem (nie wolno szczepić dzieci z nadwrażliwością na składniki szczepionki, ciężkimi reakcjami alergicznymi po podaniu poprzedniej dawki, i dzieci z ostrą infekcją).

  2. Witam serdecznie, bardzo się cieszę, że poruszyła Pani na blogu temat pneumokoków, bo nie ukrywam, że dość długo zwlekałam z tym szczepieniem ze względu na głosy, że wywołuje ona wiele działań niepożądanych. Gdy synek miał iść do przedszkola, za nową naszej pani pediatry zdecydowałam się na to szczepienie i przyznam, że synkowi nic po nim nie było. Teraz nawet nie choruje tak często jak inne dzieci w przedszkolu. Nie wiem na ile jest to wynik szczepienia, a na ile jego własna odporność. Sledzę też fanpage kampanii o pneumokokach, żeby się jeszcze trochę doedukować.

    1. Cieszę się przede wszystkim z tego, że postanowiła pani poszerzyć swoją wiedze o pneumokokach i zaufała Waszemu pediatrze. Obawy rodziców są czymś naturalnym, zwłaszcza w świetle wielu negatywnych doniesień o szczepieniach. Ważne jednak aby nie tylko słuchać tych złych opinii, ale porozmawiać o nich z lekarzem. Mam nadzieję, że za Pani przykładem pójdą inni rodzice 🙂 pozdrawiam serdecznie

  3. Jak rozumiem możliwe są również inne skutki uboczne, które szczepionka może wywołać?
    „Wiele szczepionek, m.in. przeciwko pneumokokom zawierają w swoim składzie aluminium, które jest toksyczne dla mózgu, nerek, płuc i gonad. Aluminium przenika z krwi do mózgu, powodując procesy zapalne i choroby neurodegeneracyjne: chorobę Alzheimera, Parkinsona, demencję, uszkodzenie neuronów ruchowych. Powoduje także zespół makrofagowego zapalenia mięśniowo-powięziowego – straszliwą chorobę prowadzącą do inwalidztwa. Jest też rakotwórcze.”

    1. Co do aluminium to zachęcam do zapoznania się z artykułem na ten temat tutaj: klik Aluminium w dużych ilościach (pamiętajmy, że znajduje się przede wszystkim w diecie każdego z nas) jest oczywiście szkodliwe. Dlatego tak ważna jest świadomość na temat tego, gdzie ten metal może się znajdować.

  4. Witam serdecznie
    dziękuję za super artukul . Za 2 tyg właśnie mamy zamiar zaszczepić nasza 3 miesięczna córeczkę przeciw pneumokokom zastanawiamy się jednak czy syna 4 letniego tez szczepić czy juź odpuścić … dodam tylko ze synuś w zeszłym roku zaczął chodzić do przedszkola … wyglądało to tak ze był 1 tydzień w przedszkolu a 2 lub 3 tyg w domu bo co chwile chory . W tym roku jak by trochę lepiej ale pierwsza choroba tez już zaliczona …

    1. Witam. Synka jak najbardziej zaszczepić. Tym bardziej, że dzielny z niego przedszkolak. Zwykle dziecko przy pierwszym kontakcie z przedszkolem zaczyna chorować. Nie zawsze da się tego uniknąć. Pocieszające jest, ze z roku na rok jest coraz lepiej z tymi infekcjami 🙂

  5. Witam my z narzeczonym właśnie myślimy o zaszczepieniu naszego synka na pneumokoki. Ma 16miesięcy ile jest dawek w tym wieku i jaka jest cena ?? Myśleliśmy także nad meningokoki mogła by Pani coś więcej na ten temat mi powiedzieć ??

    1. Witam. Jeśli chodzi o pneumokoki – w tym wieku będą to dwie dawki podane w odstępach 6-8 tygodni. Koszt jednej dawki to około 250 zł – może się różnić w zależności od apteki czy ośrodka zdrowia. Co do meningokoków w tym wieku będzie to jedna dawka (nimenrix – koszt 240 zł). Pneumokoki jak najbardziej polecam. Meningokoki również radze rozważyć – zakażenia są rzadsze, ale przebieg dużo bardziej gwałtowny, obciążony licznymi powikłaniami.

  6. Jak w takim razie można pomóc dziecku usunąć nadmiar aluminium z organizmu? Czytałam, że Czystek oczyszcza organizm, czy można podawać go do picia 4 miesięcznemu dziecku? Jeśli tak to czy każdy Czystek zakupiony w aptece do zaparzania będzie ok? Jakie są jeszcze inne sposoby godne polecenia? I jeszcze jedno pytanie, czy nie lepiej poczekać z zaszczepieniem do momentu wytworzenia się u dziecka bariery krew mózg? Bo u tak małych dzieci wszystkie te szczepionki ‚idą do głowy’.

    1. Bariera krew-mózg istnieje u każdego dziecka, po prostu jest niedojrzała. Ten właśnie brak dojrzałości jest idealną drogą dla bakterii. Po to są szczepienia. Mają chronić między innymi przed zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych wywołanych przez pneumokoki, meningokoki, prątki gruźlicy przed tetanospazminą, która atakuje komórki nerwowe (tężec) czy przed polio. Dlatego tak ważne jest aby zacząć szczepienia już u tych najmniejszych, bo to właśnie oni są najbardziej zagrożeni wystąpieniem choroby. Wiem, że wiele rodziców nie jest w stanie zaakceptować tego, że tak małe dzieci mają dostać tyle dawek szczepień. Nie chciałabym, aby to podejście zmienił dopiero powrót niektórych już praktycznie wykluczonych w naszym kraju chorób. Stąd moje wpisy o szczpeieniach.
      Jeśli chodzi o czystek to oczywiście mogę go pic już niemowlaki (nawet od 3 msc życia). Jeśli jednak dziecko karmione jest piersią to przez pierwsze 6 msc polecałabym nie podawać innych płynów. Czystek wiąże dobrze wiele metali – najbardziej podobno kadm, ale aluminium również. Najważniejsze jednak aby zweryfikować sprzęt w kuchni i kupowane produkty. Uwaga przede wszystkim na następujące symbole na etykietach: E 554 – krzemian glinowo-sodowy, środek przeciwzbrylający dodawany do cukru, soli, gum do żucia, E 559 – krzemian glinu (kaolin), środek przeciwzbrylający dodawany do przypraw i aromatów, soli, gumy do żucia, ryżu, serów, mleka w proszku, kawy rozpuszczalnej, E 173 – aluminium, używane jako barwnik metaliczny, np. do zdobienia wypieków, E 541, czyli fosforan glinowo-sodowy kwaśny, dodawany do proszku do pieczenia, serów topionych, wyrobów piekarniczych.

    1. Witam. Nie spotkałam się z badaniami na ten temat, nie spotkałam się również z takim przypadkiem osobiście. Nie ma takiej informacji również w ulotce – nawet przy bardzo rzadkich działaniach niepożądanych. Spotkałam się z taką informacją na jednym z forum. Nie przeczę, że to dziecko o którym czytało miało posocznicę. Każdy człowiek może mieć jeden raz w życiu sepsę i nie koniecznie musi mieć ona związek z niedoborem odporności lub ze szczepieniem. Tak jak wspomniałam nie spotkałam się z taką informacją w publikacjach medycznych.

  7. Witam.

    Trafiłem na Pani blog niedawno, szukając informacji na temat szczepionek – szczepić czy nie. Pani artykuły wydają się dość rzeczowe, natomiast ten nie do końca mnie przekonuje. Zaczynam odnosić wrażenie, że jest Pani jednak po stronie barykady z flagą „szczepimy zawsze i na wszystko”.

    Nie pisze Pani o tym, że pneumokoki należą naturalnej flory bakteryjnej człowieka i występują u 50-60% ludzi (pierwsze lepsze źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Flora_fizjologiczna_cz%C5%82owieka). Wspomina Pani co prawda o „nosicielstwie”, jednak słowo to ma dość negatywny wydźwięk i może wprowadzać w błąd.

    Co do statystyk, które Pani opisała (nie mogę otworzyć źródła), to zachorowalność na inwazyjne zakażenia wydaję się być nikła i dotyczyć raczej osób z grupy ryzyka (podejrzewam, że głownie z osłabieniem układu odpornościowego). Natomiast na największe oszacowanie (cyt. „..pneumokokowe zapalenie płuc … co najmniej kilkanaście tysięcy osób, … zapalenie ucha kilkadziesiąt tysięcy osób rocznie..”), szczepionka wydaje się być mało skuteczna (zaledwie 22% i 34%). Osobiście, nie przekonują mnie te statystyki.

    Nie jestem ani za, ani przeciw szczepionkom, chciałbym tylko żeby ktoś w prostych słowach napisał prawdę, żeby zwykły człowiek wiedział co jest dobre dla jego dziecka.

    Ciekawy i dość rzeczowy wydaje się następujący artykuł: http://dziecisawazne.pl/pneumokoki-szczepic-czy-nie/ . Czy mogłaby Pani wyrazić swoje zdanie na jego temat?

    Pozdrawiam.

    1. Witam. Dziękuję za pytanie.
      CO do nosicielstwa czy składu flory fizjologicznej – postanowiłam ugryźć temat pneumokokowy z tej właśnie strony. Zapraszam tutaj: http://mamapediatra.blog.pl/?p=672
      Jeśli chodzi o statystyki. Zachorowalność na inwazyjną chorobę pneumokokową (pomimo tego, że na szczęście nie dotyczy ogromnej liczby dzieci) jest duża. Tym bardziej, że można jej zapobiec poprzez szczepienie. Mnie przekonują nie tylko te dane i dzieci z zakażeniami pneumokokowymi, które spotkałam na swojej drodze. Każde dziecko do piątego roku życia jest w grupie ryzyka (nie tylko takie, które choruje przewlekle, ma niedobór odporności czy chodzi do żłobka). To na pewno należy brać pod uwagę podejmując decyzję o szczepieniu bądź nie.
      Statystyki nie są idealne – jak najbardziej przyznaję rację. W większości szpitali/przychodni nie bada się przyczyny zapalenia płuc czy zapalenia ucha u dziecka, bo po prostu nie ma takiej możliwości. W szpitalu zdarza się nam zlecić wykrywanie antygenu streptokoka w moczu, ale wynik ujemny nie jest wynikiem wykluczającym zakażenie. Rozpoznanie stawiamy zwykle w oparciu o dodatkowe badania laboratoryjne i obrazowe. Bilans korzyści i strat nadal przemawia za szczepieniem. 714 zgłoszonych inwazyjnych zakażeniach pneumokokowych w Polsce w roku 2014. U dzieci zaszczepionych żadnych zagrażających życiu niepożądanych odczynów poszczepiennych.
      Z artykułem dziecisawazne się zapoznałam. Ciekawy, ale z całością się nie zgodzę. Podoba mi się słowo o samej bakterii i kolonizacji. Nie mam siły komentować spisku BIG FARMY i wszystkich mądrych głów, które są przekupione, ale myślę, że każdy tutaj wysunie własne wnioski. Merytorycznie nie zgadzam się z tym:
      statystyki są w niektórych częściach artykułu wyrwane z kontekstu, niektóre aspekty są nadinterpretowane. Poniższy fragment na przykład nie tłumaczy, że są serotypy mniej i bardziej zjadliwe i to tutaj tkwi problem, bo nie możemy ich sobie wybierać w trakcie gdy dochodzi do kolonizacji. („Bakteria ta wydaje się więc wysoce niebezpieczna, a jednak w swej podstawowej formie jest całkowicie niezjadliwa, a jej obecność na śluzówkach wydaje się wręcz korzystna”). To przed zjadliwymi serotypami szczepienie ma chronić.
      Nosiciele chorują. (” Mimo ogromnego rozpowszechnienia u ludzi, jej nosiciele wcale nie tylko nie chorują, ale – częściowo właśnie dzięki niej – pozostają zdrowi, gdyż pneumokoki (co się przemilcza w kampaniach reklamujących szczepionkę) współżyją z nami od tysięcy lat, tworząc wraz z innym bakteriami naszą pierwszą linię obrony, stanowiąc składnik tzw. odporności nieswoistej”)
      Szczepionki (żadnej) nie podaje się do krwi („Na dokładkę wstrzykuje mu się niemal wprost do krwi (czyli z całkowitym pominięciem omówionej wcześniej najistotniejszej bariery odporności, jaką jest obrona nieswoista skóry i śluzówek) toksyczny koktajl, złożony z antygenów chorobotwórczych mikroorganizmów i rozmaitych chemikaliów.”). W zależności od drogi podania różne są stopnie wchłaniania, dystrybucji itd. CHociażby podawanie leków w trakcie reanimacji – inna dawka dożylnie, inna domięśniowo, inna dotchawiczo.
      Błędnego koła szczepionkowo-farmaceutycznego nie da się przerwać. Autorzy artykułu piszą o tym, że lepiej nie szczepić, żeby nie indukować kolonizacji innymi, mniej zjadliwymi szczepami, bo one może za jakieś 100 lat zamienią się w jeszcze bardziej zjadliwe. To tak jakby nie leczyć posocznicy antybiotykiem, aby nie indukować szczepów opornych bakterii. TO tak jakby za radą niektórych doktorów biofizyki czekać aż rak piersi sam się wyleczy, bo to możliwe (osławiony dr Jaśkowski). To tak jakby nie leczyć nowotworu, bo leki są drogie i toksyczne, a 100 % gwarancji powrotu do zdrowia nie ma. TO tak jakby nie przejmować się paleniem papierosów, bo jest szansa, że raka nie będzie, a jak będzie to najwyżej się go usunie chirurgicznie lub poda chemioterapię. Wiele jest przykładów nie tylko w zakresie leczenia ale i profilaktyki, gdzie kierować musimy się bilansem korzyści i strat.
      Nie ma idealnego leku i nie da się uchronić przed wszystkim. Szczepionki również nie są idealne i na pewno należy pracować nad ich ciągłym doskonaleniem.Ale wybierajmy mądrze i po prostu pamiętajmy, że jest opcja takiej profilaktyki. Z flagą to może nie stoję, ale pneumokoków się boję jako mama i jako lekarz.
      Również pozdrawiam 🙂

      1. Bardzo dziękuję Pani za to wyjaśnienie, bo ten artykuł podsyłało mi wiele znajomych, które odradzały szczepienie na pneumokoki, zwłaszcza gdy zaczęłam się interesować szczepieniami i często udostępniam na swoim facebooku tematy szczepień (również z Pani bloga i kampanii Pneumokokom mówimy szczepimy). Nie umiałam rzeczowo wyjaśnić wszystkich argumentów, którymi moje koleżanki mnie raczyły. Dzięki Pani wpisom i wyjaśnieniom rozumiem wiele więcej, a myślę, że gdyby wszyscy lekarze byli na tyle cierpliwi jak Pani i starannie tłumaczyli to nam, pacjentom – nie byłoby tylu pytań.

  8. Witam serdecznie. Z zaciekawieniem przeczytałam powyższy wpis (i też inne do których był podany link). Mój synek urodził się 7 grudnia 2015 r. Z mężem zastanawiamy się na szczepieniem go na rotawirusy i pneumokoki. Szczerze, nie wiemy, na które się zdecydować (fakt na rotawirusy mamy już mało czasu). Co wybrać ? Proszę o poradę.

    1. Zdecydowanie pneumokoki. Większa śmiertelność i więcej powikłań jest po infekcjach pneumokokowych niż rotawirusowych. Oczywiście rotawirusy również mogą dawać ciężki odwodnienie, przez co zagrażają życiu dziecka, ale statystycznie gorzej plasują się pneumokoki.

  9. A co Pani uważa o tych artykułach:
    https://szczepieniapneumoihib.wordpress.com/dr-kuchar-i-pneumokoki-cz-ii-choroby-pneumokokowe/
    https://szczepieniapneumoihib.wordpress.com/fakty-o-pneumo/

    Nawet wydaje się dosyć logiczne. Jeśli Pneumokoki, Meningokoki, Gronkowiec są częścią naszej naturalnej flory bakteryjnej i w końcu do czegoś służą i żyją razem w synergii to jeśli w jakiś sposób zaburzymy tą równowagę to tworzą się choroby. Po przez szczepienie zabijamy zapewne któreś z nich a natura nie lubi pustki. Zapewne w ten sposób tworzymy sobie niezłą tykającą bombę w organizmie!

    1. polecam artykuł o nosicielstwie: klik Proszę pamiętać, że nosiciele pneumokoka mogą zarażać otoczenie. Często starsze rodzeństwo zaraża to młodsze lub dziecko po kontakcie z dziećmi przedszkolnymi dziecko ciężko choruje.

  10. Dzien dobry, planuję zaszczepić moją roczną córeczkę na pneumokoki. Czy Prevenar 13 będzie najlepszym wyborem czy doradzałaby Pani inną szczepionkę? Dziękuję 🙂

    1. bardzo dobra szczepionka – po 1 roku życia podać należy dwie dawki w odstępie 2 msc 🙂 Szczepionka jest dobrze przebadana i skuteczna (zwłaszcza w inwazyjnej chorobie pneumokokowej), ogranicza również nosicielstwo 🙂

  11. Witam! Mamy refundowane szczepienie szczepionką Synflorix . Co Pani uważa na temat tej szczepionki? czy jest ona dobra? córka ma 16 tygodni. Mamy również starszą córkę która skonczy w czerwcu 10 lat i nie była szczepiona, czy warto ją również zaszczepić? jeśli tak to jaką szczepionką i w ilu dawkach? I chciałam również zapytać o szczepienie przeciw meningokom? jakie Pani ma zdanie ?

    1. Bardzo dobra szczepionka. Obie córki nią zaszczepiłam. Różni się od prevenaru składem serotypów pneumokoka, ale obie szczepionki obejmują ponad 80% serotypów odpowiedzialnych w Europie za inwazyjną chorobę pneumokokową. Największe narażenie na ciężki przebieg choroby mają dzieci do 5 roku życia. Mimo to widziałam ciężki przebieg również u dzieci starszych. Jeśli córka często choruje to myślę, że warto. Jedna dawka – szczepionką polisacharydową.
      Jeśli chodzi o meningokoki to zalecam. U tych najmniejszych dzieci warto zainwestować w Bexsero – gdyż wiele zakażeń meningokokowych kończy się zgonem dziecka.

  12. Witam 🙂 Czy podczas jednej wizyty- w 6tym tygodniu można szczepić na 6w1 lub te NFZ (jeszcze nie zdecydowaliśmy które) oraz od razu na pneumokoki? Czy lepiej odczekać i iść np po dwóch tygodniach na pneumokoki (tak nam położna polecała) ?

    1. Można zaszczepić w tym samym czasie, można po dwóch tygodniach. Zalecenia położnej wiążą się zapewne z większą bolesnością szczepionki na pneumokoki i minimalnie częstszym występowaniem podwyższonej temperatury po jednoczasowym zaszczepieniu. Przy szczepieniu na NFZ jednak zalecałabym te 2 tygodnie przerwy, bo będzie sporo ukłuć. Ja szczepiłam infanrix + pneumokoki na pierwszej wizycie i poza obrzękiem w miejscu wkłucia u starszej córki i niewielkim stanem podgorączkowym u młodszej – nic się nie działo.

  13. Dzień dobry,

    Jeśli to możliwe, proszę o rozwinięcie tematu szczepienia p/pneumokokom dzieci z podejrzeniem astmy oskrzelowej (astmy dziecięcej, różnie nazywają), astmy na tle alergicznym. Piszę podejrzeniem, bo z tego co wiem pełna diagnostyka dzieci jest trudna.

    A skoro szczepić, to w jakim okresie. Lato było u nas okresem uśpienia astmy. Zero objawów, zero leków. Kilka dni w przedszkolu = reakacja alergiczna nosa = nasilenie astmy.

    Mam też wątpliwości co do podania szczepionki MMR (indywidualny kalendarz, wiele szczepień odroczonych, z obowiązkowych brakuje właśnie MMR). Córka, obecnie skończone 4 lata, od marca tego roku w zasadzie non stop na lekach wziewnych (Ventolin, Flixotide, Seretide, do tego Xyzal, Singulair, okresowo Berodual, Pulmikort). Z mojej skromnej wiedzy wynika, że część tych leków należy do grupy kortykosteroidów. Ulotka szczepionki MMR wspomina o nich na liście przeciwskazań. Do tego NOP po drugiej dawce Engerix.

    Będę wdzięczna za komentarz.
    Pozdrawiam,
    Ewa

    1. Witam. Sterydy podawane ogólnie mogą być przeciwwskazaniem do szczpeienia MMR ale wiele zależy tutaj od dawki. Jeśli są tylko wziewne to nie są przeciwwskazaniem. Dzieci z astmą sa w grupie ryzyka czestszych infekcji dróg oddechowych dlatego szczpeienie przeciwko pneumokokom jest u nich zalecane (najlepiej szczepionką 23-walentną) – w przypadku podejrzenia astmy należy na temat szczepienia porozmawiać z alergologiem (czy podawać 23-walentną czy 13-walentną szczepionke)

  14. Witam, jestem mamą 4 miesięcznej Zuzi. Jesteśmy po drugiej dawcę Prevenaru, po której na drugi dzień córka dostała wysypki na brodzie. Krostki z dni na dzień rozprzestrzeniały się na szyje, dekolt, później na górna cześć plecków. Zaczynamy już czwarty tydzień i pojedyncze krostki zaczynaja pojawiać się na brzuszku. Byłam już u dwóch pediatrów, którzy potwierdzają atopowe zapalenie skóry (zaznaczam, iż w naszej rodzinie nie było przypadków zachorowań na AZS) i żaden nie widzi związku ze szczepieniem. Niebawem czeka nas kolejna dawka… nie mam pojęcia jaka decyzje podjąć… Szczepic? Nie szczepić? Czy już dwie dawki Prevenaru chronią dziecko przed pneumokokami? Tak jak każdej matce zależy mi na dobru dziecka. Proszę o Pani zdanie na ten temat.
    Pozdrawiam serdecznie
    Katarzyna

    1. Witam. ja poradziłabym się alergologa. Do aktywacji zmian skórnych może dochodzić po szczepieniu. Po ich opanowaniu można podać kolejną dawkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *