pierwsza pomoc

Udar cieplny – jak pomóc dziecku

EDIT: Jak co roku przypominam ten ważny wpis.

Rozpoczął się sezon letni. W ostatnim czasie temperatura dała o sobie znać. Małe dzieci są szczególnie narażone na wyczerpanie upałem i udar cieplny. Jak wyglądają objawy tego stanu i jak pomóc dziecku?

 

Słoneczne zasady

Niemowlęta i małe dzieci to szczególna grupa małych pacjentów. Są szczególnie narażone na wysoką temperaturę otoczenia i radzą sobie z nią zdecydowanie gorzej niż dorośli. Mamy często zadają sobie pytanie jak ubrać dziecko w ciepły dzień? Skąd wiedzieć czy nie jest mu za ciepło lub za zimno? Najlepiej kontrolować ciepłotę ciała niemowlaka na karku. Rączki i nóżki często w mniejszym stopniu odzwierciedlają odczucia dziecka.

Pamiętaj też mamo, aby unikać godzin szczytowej temperatury powietrza. Znikamy do domu na obiad, drzemkę czy zabawę między 11 a 14. Słońce grzeje wówczas szczególnie mocno. Jeśli do tego wózek Twojego maluszka ma niezbyt dobrze chroniący przed promieniami słonecznymi daszek, to dziecko leży właściwie na patelni.

Nie zakrywaj budki wózka otulaczem czy pieluchą. Powietrze ma mieć do dziecka swobodny dostęp, a takie zakrycie wylotu powietrza zwiększy jeszcze temperaturę w środku.

Dziecko, które nie jest schowane pod zadaszeniem wózka powinno zawsze mieć nakrycie głowy (głowa ma być zakryta – nie chodzi tutaj o sam daszek chroniący oczy). To absolutnie konieczna ochrona przed słońce. Skórę dziecka możesz ochronić kremem z filtrem (najlepiej 30-50 spf) – nakładaj go 15 minut przed wyjściem na słońce i powtarzaj smarowanie co 30-40 minut. My w tym roku postawiliśmy całą rodziną na Dermę – pytacie o to jaki krem najlepszy. Dla mnie właśnie ten.

Coś jest nie tak?

Twój niemowlak po spacerze w ciepły dzień jest marudny? Płacze i nie wiesz dlaczego? Intensywnie się poci? Może ma dreszcze? Jest mniej aktywny? Ospały? To może być reakcja na ciepło.

Starsze dziecko może dodatkowo skarżyć się na ból głowy czy mdłości. Może nawet wymiotować. Objawy te mogą przypominać infekcje wirusową lub jak to się potocznie mówi „grypę żołądkową”.

 

Co robić? 

Zabierz dziecko z gorącego otoczenia.

Rozbierz dziecko – zwiększysz tym samym powierzchnię ciała, dzięki której traci ciepło.

Podaj dziecku coś do picia.

Zadbaj o odpowiednią wentylację – jeśli jesteś w mieszkaniu to włącz wentylator lub otwórz okno.

Nie podawaj żadnych leków!

Jeśli dziecko czuje się gorzej, nie widzisz poprawy jego stanu albo nie jesteś pewna co dalej robić – skontaktuj się z lekarzem.

 

Reakcja gorsza od wyczerpania upałem to udar cieplny

Udar cieplny to stan zagrażający życiu. Ostatnio sporo można przeczytać w internecie o tak zwanym „sezonie na piekarniki”. Zostawienie dziecka w słoneczny dzień w samochodzie to wydanie na niego wyroku śmierci. Ale nawet zwykły spacer, nieodpowiednie ubranie dziecka lub jego nadmierny wysiłek w taki gorący letni dzień stanowi ryzyko wystąpienia udaru.

Gorąca skóra, zaczerwieniona i na pewnym etapie sucha (nie widać kropelek potu chyba, że dziecko – zwykle starsze, jest w trakcie wysiłku fizycznego). Zmęczenie. Wymioty, biegunka. Zaburzenia świadomości – od zmiany zachowania dziecka (strachliwość, pobudliwość, obojętność) przez omdlenie a nawet drgawki.

Co robić?

Zabieramy dziecko w chłodne miejsce i wzywamy karetkę!

Zaczynamy chłodzenie. Rozbieramy malucha. Polewamy dziecko letnią wodą (można robić chłodniejsze okłady – na kark). Nigdy nie polewaj dziecka zimną – spowoduje to skurcz naczyń i zmniejszy utratę ciepła – a zależy nam na tym aby się go pozbyło!

Jeśli dziecko jest przytomne – podawaj mu chłodne płyny. Nieprzytomnemu dziecku nie podajemy picia – istnieje ryzyko, że się zakrztusi.

Dbamy o odpowiednią wentylację – jeśli jesteś w pomieszczeniu to włącz wentylator lub otwórz okno. Możesz wachlować dziecko gazetą, ubraniem, czymkolwiek.

Nie podawaj żadnych leków.

Jeśli dziecko jest nieprzytomne kontroluj jego oddech. Sprawdź czy nie ma nic w jamie ustnej. Połóż na boku – tak by się nie zachłysnęło.

Jeśli ma problemy z oddychaniem to połóż dziecko na wznak i zacznij resuscytację.

 

Uważajcie mamy. Słońce ma moc, a często o tym zapominamy…

20 thoughts on “Udar cieplny – jak pomóc dziecku

  1. Moje dziecko dziś intensywnie ulewało. I nie dziwiłby mnie ten fakt gdyby nie miał roczku i do tej pory ulewania nie miały miejsca. Marudził. Pomyślałam tak jak Ty – niewątpliwie przegrzał się.

  2. A ja się spotkałam z taką sytuacją…moja młodsza córka (2 latka) po cieplejszym dniu dwa razy miała dość wysoką temperaturę. Byłyśmy razem ze straszą ok 16 godziny na placu, raczej w cieniu i z czapeczką na głowię, dużo piła, itd, ale nadal było gorąco…Myślisz, że taka wysoka temperatura ciała (około 39 stopni), która nie przechodzi w infekcje, bez innych objawów może mieć z tym związek?

    1. Oczywiście! Podwyższona ciepłota ciała to jak najbardziej jeden z objawów. Ta sytuacja pokazuje tylko jak bardzo wrażliwe są dzieciaki. Niby cień, czapka, picie, a jednak..

  3. U nas na szczęście nic takiego nie miało miejaca jeśli chodzi o dziecko. W upały nie wychodzimy w najgorętszej porze dnia, smarujemy ciało filtrami i mamy nawet piaskownicę z zadaszeniem. Obowiązkowo coś na głowę, nawet cienka chustka czy czapka z daszkiem. Bardzo pomocny tekst.

  4. Najlepsze co może być ( oczywiście prócz filtrów, kapelusików i cienia ) to butelka po jakimś sprayu gdzie wlewamy zimną wodę i się psikamy często taką mgiełką. Fajna sprawa dla dziecka gdy jedziemy w upał samochodem, lub też zwilżona pieluszka, którą robimy okłady na ciałko.Czasami też zwilżam dzieciowi mojemu czuprynkę i jak na razie nie było żadnego przegrzania:) Polecam:)

    1. taka mgiełka to naprawdę świetna sprawa ale bezpieczniejsza będzie woda termalna do kupienia w aptece,zwłaszcza dla małych dzieci i tych dzieciaków co mają problemy skórne,pozdrawiam 🙂

      1. Tak, to prawda. U dzieci z problemami skórnymi trzeba być wyjątkowo ostrożnym przy kupowaniu kremów z filtrem w ogóle kremy z filtrem to temat na osobny post 😉

  5. Nigdy nie robimy okładów na kark i czoło, może to spowodować u dziecka wstrząs, okłady na stopki i zawijamy dziecko w mokre ręczniki.

    1. Okłady są jak najbardziej wskazane, ale może mogłam tutaj doprecyzowac, ze nie mogą to być okłady z lodu (grozi to odmrożeniem, wstrząs nie występuje w takim mechanizmie) tylko po prostu chłodniejsze niz dziecko. W przypadku dziecka z udarem wystarczy mokra pieluszka tetrowa czy wilgotny ręcznik 🙂

    2. I nie zawijalabym rownież dziecka w ręczniki, aby nie zmniejszać odslonietej powierzchni ciała – utrudni to parowanie ciepła i jego utratę

    1. Dziękuje za odwiedziny 🙂 unikanie słońca to było nasze główne postępowanie na wakacjach. Kiedy odkryliśmy ze włoskie słońce daje nam niezle w kość to siedzieliśmy pod parasolami albo urzadzalismy sobie rodzinną siestę 😉

  6. Dzień dobry,
    Czy niemowlaka trzeba smarować kremem z filtrem również pod ubraniem czy tylko odsłonięte części ciała ?

    1. Raczej skupilabym się na odslonietych częściach ciała przy czym należy pamiętać żeby nie wystawić niemowląt na bezpośrednie działanie słońca latem, lepiej schować się w cieniu parasola, budki wózka lub drzewa. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *